Dawaj Demonie

Lyrics
[Zwrotka 1] Wpajano mi to od dziecka, zawsze pomoże modlitwa Dobry Bóg czuwa gdzieś tam, uwierz w niego, a wygrasz Szukam więc dobrego boga, chyba pomyliłem pisma W starym Bóg tak mordował, że holocaust to amatorszczyzna Potem zesłał nam syna, co głosić miał prawdę i miłość Cuda wyczyniał by ludzi zjednywać wodę zamienił im w wino Mi brzmi jak populista, co za nasze grzechy poświecił Życie by zaraz zmartwychwstać nie słucham wyborczych obietnic Szli tak za synem jak tatą wojny mordy palenie czarownic Taką to erę nam zaczął więc może już czas by ją skończyć Widzę mnóstwo zła lecz bóg nie daje alternatyw mi Mam moralny kompas nie potrzebuję już tablic twych Decyduję sam o życiu nie brak mi odwagi już Jeśli jest na ziemi szatan ośmielam się mówić mu [Refren] Dawaj demonie jestem gotów na walkę Samotny człowiek żadnych bogów w zasadzce Naprzeciw pokus niosę spokój i światło Najsłabszy z twoich wrogów spróbuj w lochu mnie zamknąć Dawaj demonie jestem gotów na walkę Samotny człowiek żadnych bogów w zasadzce Naprzeciw pokus niosę spokój i światło Najsłabszy z twoich wrogów spróbuj w lochu mnie zamknąć [Zwrotka 2] Zabijano w imię ojca, zabijano w imię syna W duchu imię święta wojna, ja chcę tylko to zatrzymać Nie ucz dziecka że je ciało, nie rób z mitów im faktów raz Wpój rozsądek i moralność broń Cię prawo na kościół z podatków brać Jak widzisz zło to się nie módl, jak widzisz zło to reaguj Jeśli pragniesz to nie bój się grzechu, jeśli czegoś chcesz to zapracuj na to Rozumiem, że ciemne to czasy, a ludzie się bali bo nikt nie tłumaczył nic Pioruny czy fale, choroby szaleństwa i sami by się pozabijali gdy By nikt nie mówił że nad nimi siła co czuwa i chroni i każe za zło I nawet gdy żaden Cię człowiek nie widzi to on będzie wiedział gdy staniesz przed sąd Coś mi to przypomina, mama mówiła bądź grzeczny Bo święty mikołaj z komina, przyniesie ci rózgę, a nie prezenty Czy aby jesteśmy dorośli? Chcąc nieba, a bojąc się piekła? Chcesz boskich praw by być dobrym mi dała je koegzystencja [Refren] Dawaj demonie jestem gotów na walkę Samotny człowiek żadnych bogów w zasadzce Naprzeciw pokus niosę spokój i światło Najsłabszy z twoich wrogów spróbuj w lochu mnie zamknąć Dawaj demonie jestem gotów na walkę Samotny człowiek żadnych bogów w zasadzce Naprzeciw pokus niosę spokój i światło Najsłabszy z twoich wrogów spróbuj w lochu mnie zamknąć [Outro] Zrodzeni z pyłów kosmosu przez splot losu Z paru pierwiastków aż po rozum, kuriozum Z rodu herosów, półbogów, kolosów Twórcy etosów wciąż nie umiemy wyjść z chaosu Zrodzeni z pyłów kosmosu przez splot losu Z paru pierwiastków aż po rozum, kuriozum Z rodu herosów, półbogów, kolosów Twórcy etosów wciąż nie umiemy wyjść z chaosu
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Theodor