Bezsens

Album cover art for "Bezsens" by Theodor

Theodor - Rap, Polski Rap

Bezsens

1 Plays

Duration: 4:24

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Wstać to czy nie wstać? Czuję się jak Hamlet Dylemat godny wieszcza, choć brzmi nieco banalnie Daj powód bym się zerwał, zaczął z czymś toczyć walkę Bo leżę wciąż w bokserkach a w życiu pięć do dwunastej Życie, życie jest nowelą, nucę ścierwo to z szyderą Tak się wyśpią jak pościelą, większość modląc się o przełom A rzeczy nie dzieją się same, jak cele nie pędzą ku strzale Cięciwy tu prężą się puszą jak pawie, a dalej nie wiedzą czy da się w tym znaleźć sens Dość metafor first, problem z kasą jest Robę jakąś mieć trzeba, chodzę tam co dzień Nie mam potem jakoś chęci nic zmieniać Może z flaszką wkręćmy na melanż się Boże za co męczysz tak teraz mnie? Lecą mi lata w roboczogodzinach Szef przypierdala się, korpo mnie dyma Żona, dzieciaki, nad głową rodzina Sobota chłopaki czas poodpoczywać Wóda, browary na bar, bal Sztuka z samary na blat, hype Dupa do pary na one night Chcę kurwa się bawić, zatracić w emocjach I poczuć że żyje bo kiedy mam wstać brat [Refren] Odczuwam bezsens, odczuwam bezsens Odczuwam bezsens, odczuwam bezsens Odczuwam bezsens, odczuwam bezsens Daj mi więcej treści nim życie zeżre mi refren [Zwrotka 2] Jaki to wszystko ma sens jak, nie wiem wciąż dokąd chcę dojść Czemu bym miał się poświęcać? Za byle pomysł, co jak to błąd? Nigdy nie znajdę tam szczęścia, upłynie mi życie na drodze pod prąd Nie wiem kim chcę być, kurwa, nie wiem i mam dość Zajaram blanta, ustawię się na bojo z ziomem A la la bamba, wije się małpa spoko polej Do rana najba, skończy się u mnie z tobą, poleć Ze mną do świata fantazy, z rana zastanowię się po co tu wziąłem cię Życie ucieka mi między palcami Ci sami znajomi rozmowy te same Zlewają się daty, przystanki do pracy Wieczorem seriale i ploty z portali Wytrwale znów foty, dopieram na profil Koledzy niech myślą, że żyje ciekawie A siedzę na chacie i dławię się życie Bo kurwa nie dzieje się nic w nim! Nic w nim! Zazdroszczę ludziom pasji, skąd biorą na siebie pomysł Gotowi są by walczyć, pół życia na coś trwonić Skąd wiedzą, że jest warty, tego by za nim gonić Nie wiem tego o żadnym z moich, dobra dość pierdolić Niezmiennie ja [Refren] Odczuwam bezsens, odczuwam bezsens Odczuwam bezsens, odczuwam bezsens Odczuwam bezsens, odczuwam bezsens Daj mi więcej treści nim życie zeżre mi refren [Zwrotka 3] Zajaram peta, zjem paczkę ciastek Od jutra dieta, dziś jeszcze w McDonaldzie Odpalę pleja, przejrzę Joe Monster Od dziecka uczą nas by biegać, nie mówią gdzie masz biec A może to wszystko już proch i pył Więc olejmy przyszłość i chodźmy pić Pierdolmy to wszystko jak ODB Emocji nie celu nam trzeba by żyć Gorzej gdy z czasem wraca bezsens, bezsens A hedonizm nie cieszy już jak przedtem i częściej Coraz masz przesyt tu a jednocześnie, chcesz czegoś więcej Mocniejszych dragów, piękniejszych kobiet Lub czegoś innego co dałoby szczęście, co daje szczęście? Nie mam pojęcia jestem taki jak ty Zagubiony w świecie szukający własnej prawdy Lecz szukam już dzisiaj gdzie indziej niż kiedyś Nie piję jak kiedyś, mam inne potrzeby Odżywiam się zdrowiej i śmigam na trening Mam głód równowagi, spokoju i wiedzy Już bez naiwności, by łatwo w coś wierzyć Choć czytam mądrości pisane przez wieki O cnotach, o bogach o wilkach i wężach Chcę dobrym człowiekiem być by może tak przestać [Outro] Odczuwać bezsens, a kto to kurwa wie? Na pewno dziś jestem bliżej niż kiedykolwiek Pojebane to życie Chcę poczuć sens brat, chce poczuć sens w tym Poszukaj szczęścia, może się spełni Chcę poczuć sens brat, chce poczuć sens w tym Pojebane życie lecz mimo to go nie prześpij Chcę poczuć sens brat, chce poczuć sens w tym Poszukaj szczęścia, może się spełni Chcę poczuć sens brat, chce poczuć sens w tym Pojebane życie lecz mimo to go nie prześpij

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Theodor