Areszt

Album cover art for "Areszt" by Theodor

Theodor - Rap, Polska

Areszt

0 Plays

Duration: 3:54

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Im więcej masz więcej może ci się zepsuć Im więcej masz bardziej starasz się stać w miejscu I nie wiesz jak, masz wyjść na spotkanie szczęściu Gdy w okół mury rzeczy nie masz szans wyjść z aresztu! Im więcej masz więcej może ci się zepsuć Im więcej masz bardziej starasz się stać w miejscu I nie wiesz jak, masz wyjść na spotkanie szczęściu Gdy w okół mury rzeczy nie masz szans wyjść z aresztu! [Zwrotka 1] Chaty na kredyt i fury w leasingu Gotówka na koko by żyć na dopingu Phony zegarki i miejsca przy ringu Dupy bez mózgu wyrwane przy drinku I wszyscy chcą być tobą, lśnisz jak spełnienie marzeń Masz coraz więcej rzeczy w koło, nie masz czasu wyjść na spacer Ja ganiam wolność wciąż Wkurwiam się gdy na okrągło chcą Coś ode mnie a ja nie wiem po co to mi! Daj mi żyć! Nie chcę od ciebie już nic, iść Chcę móc przed siebie bez myśli, że jakiś pojebany wyścig Wykluczy mnie za to z rozgrywki, zakopią w piachu nas obu Chuj z twoich milionów, bez sofy ze skóry i telewizorów Więc jedno co chcę to mieć powód, żeby uśmiechnąć się patrząc na życie Wiedząc że nie wiele zostawiam po sobie lecz wiele zdołałem zeń wynieść Chuj że był to spacer po linie, chcę wiedzieć jedynie że nie był przechadzką Między bankiem, apteką, serwisem co nie przypadkiem zalały nam miasto! [Refren] Im więcej masz więcej może ci się zepsuć Im więcej masz bardziej starasz się stać w miejscu I nie wiesz jak, masz wyjść na spotkanie szczęściu Gdy w okół mury rzeczy nie masz szans wyjść z aresztu! Im więcej masz więcej może ci się zepsuć Im więcej masz bardziej starasz się stać w miejscu I nie wiesz jak, masz wyjść na spotkanie szczęściu Gdy w okół mury rzeczy nie masz szans wyjść z aresztu! [Zwrotka 2] Włożyłeś w to pracę, pieniądze i czas Więc głupio to rzucić by jeszcze raz Zacząć od nowa jak tyle już masz! Chuj że cię wkurwia ale to już znasz! A straszą cię, że nowa droga, może okazać się gorsza Więc robisz coś dalej, choć tego nie kochasz bo nowego bałeś się poznać! I dziwi nas potem ta ilość sceptyków Co siada na fotel marudzić o życiu Jak se pościeliłeś to zawsze twój wybór Więc chuj cię obchodzi co ktoś ma! Ja życie spakowałbym do bagażnika Bo co za różnica skąd będę to pisał Chcę lecieć choć bym miał się sparzyć jak Ikar Przez chwilę chcę być bliżej słońca Wmówili nam wartość rzeczy Dlatego tak bardzo chcemy je mieć Biegamy wciąż zaślepieni Czekając aż któreś z nich spełni nam sen! A co jeśli nie? Ja myślę że to kwestia odczuć Jak zżera cię presja to podpuść Rób rzeczy co czujesz je w środku Bo chuj ci z droższego nagrobku Zrób coś dla siebie a nie z obowiązku W jakim rankingu chcesz stać na początku? Życie go nie ma to tylko ułudy Bo ktoś katalog szczęścia ma i chce żebyś coś kupił! A ty wiedz że: [Refren] Im więcej masz więcej może ci się zepsuć Im więcej masz bardziej starasz się stać w miejscu I nie wiesz jak, masz wyjść na spotkanie szczęściu Gdy w okół mury rzeczy nie masz szans wyjść z aresztu! Im więcej masz więcej może ci się zepsuć Im więcej masz bardziej starasz się stać w miejscu I nie wiesz jak, masz wyjść na spotkanie szczęściu Gdy w okół mury rzeczy nie masz szans wyjść z aresztu!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Theodor