Jastrząb

Album cover art for "Jastrząb" by Nypel

Nypel - Rap, Trap

Jastrząb

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Całe życie miałem jednego ziomka, więc jak się obrażał wpadałem w depresje Przyjeżdżałem do kuzynki z myślą że mnie lubi i spisywałem od niej lekcje Kiedyś zjaraliśmy szlugi za blokiem, zrobiła mi jebane zdjęcie To mało śmieszne, a było ich więcej i pokazywała ludziom pod osiedlem Włóczyłem się tu i tam, tylko na chwile znajdowałem miejsce Bałem się nowych, a kiedy był covid i chciałem wychodzić poznałem koleżkę Jeździliśmy rowerami codziennie a dzisiaj wpierdala w nos jеbaną kreskę i boje się o to że tеż taki będę więc Karol uważnie dobieraj tę ścieżkę Cieszę się-Cieszę się że byłem sam Dziś zamiast ryby w plecaku mam wędkę Płakałem w domu gdy każdy się śmiał Dziś to rozumiem ale chuj im w gębe Tata nie wierzył i bardzo się bał, brat mi pierdolił że nikim nie będę Gdybym to rzucił pewnie dalej martwił bym się o to czy będzie stać mnie na węgiel [Bridge] Młody dzieciaku pisze to do ciebie Jesteś dojrzały nigdy nie odpuszczasz Dobrze wiem jak bardzo chcesz być raperem A twoją rodzinę chce podzielić wódka To wszystko lekcja, bo na backstage'ach na stoliku gdy będzie stała butla Możesz jej nie brać i nie odpuszczać mimo że pora jest dość późna [Refren] Dziś widzę miasto z lotu ptaka jak pierdolony jastrząb Widzę miasto z lotu ptaka bo nic we mnie nie zgasło Dziś widzę miasto z lotu ptaka i nasram ci na auto Miasto jebało dzieciaka dziś ten dzieciak to miasto Dziś widzę miasto z lotu ptaka jak pierdolony jastrząb Widzę miasto z lotu ptaka bo nic we mnie nie zgasło Dziś widzę miasto z lotu ptaka i nasram ci na auto Miasto jebało dzieciaka dziś ten dzieciak to miasto [Zwrotka 2] Na SB Festival wbiłem się na scenę zjarany a potem płakałem w taksówce W hotelu zalany łzami z dwoma kolegami których bardzo darze szacunkiem Zostawili mnie w spokoju i grałem w Fortnite'a pijąc ballantines'a Nie chce się tłumaczyć no ale to prawda Nypel się załamał czasem to przerasta A jak byłem mały to kradłem po sklepach i wpierdalałem się do supermarketu wkładałem do spodni se fidget spinera i wszędzie robiłem od chuja problemów A niektórzy fani myślą że zabijam dlatego że mam od chuja PLN'ów Z szuflady wyjąłem skarpetę, wsadziłem na majka i wcale nie było przesterów Lekko nie kumałem świata Dzisiaj kurwa nie kumam go wcale Nie wiem gdzie iść potem rodzi się mapa Czasami myślę, że powariowałem Dzisiaj hałas robi cała Warszawa A kiedyś tak bardzo się tego bałem Sąsiad z dołu widział we mnie wariata gdy darłem cipe w domu pod wynajem [Bridge] Młody dzieciaku pisze to do ciebie Jesteś dojrzały nigdy nie odpuszczasz Dobrze wiem jak bardzo chcesz być raperem A twoją rodzinę chce podzielić wódka To wszystko lekcja, bo na backstage'ach na stoliku gdy będzie stała butla Możesz jej nie brać i nie odpuszczać mimo że pora jest dość późna [Refren] Dziś widzę miasto z lotu ptaka jak pierdolony jastrząb Widzę miasto z lotu ptaka bo nic we mnie nie zgasło Dziś widzę miasto z lotu ptaka i nasram ci na auto Miasto jebało dzieciaka dziś ten dzieciak to miasto Dziś widzę miasto z lotu ptaka jak pierdolony jastrząb Widzę miasto z lotu ptaka bo nic we mnie nie zgasło Dziś widzę miasto z lotu ptaka i nasram ci na auto Miasto jebało dzieciaka dziś ten dzieciak to miasto

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Nypel