STATEMENT

Album cover art for "STATEMENT" by Lubin

Lubin - Rap

STATEMENT

0 Plays

Duration: 3:32

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Był czas na letnie hity Jest czas na ciężkie bity I szczyptę kontrowersji dla całej publiki (gość!) Braciszku możesz stawiać na mnie w ciemno Znów mam ochotę na wersy, które smakują jak wpierdol Twoja dupa łapie focha bo se wyszedłeś na miasto Chuj wie o co Jej chodzi – jak Mai Staśko Dziwki się patrzą, widać że nas chcą Ale żadnej z nich tu nie będzie kiedy fanfary zgasną Zimne szmaty niech je zrobi kto inny Jak chilluję z prawdziwą damą, śmieję się, oglądam filmy Czujesz się gościem bo ktoś sypie Ci na blacie? Ja czuję się gościem gdy ona zasypia mi na klacie Złote płyty były szczytem moich marzeń Ale gdy trzymam ją, wiem że posiadam diament Nowa dupa co noc, koks to przepis na szczęście (bro) To po co tobie te tabletki na depresję? Co raz rzadziej chce mi się stać pod blokiem i pić wódkę Wolę odkrywać nowe horyzonty jak Amundsen Ale chuj w tą Norwegię u nas też to robią świetnie Sentino był na dwóch biegunach jednocześnie (ya!) Patrz jak gadam do bitu Kocham to gdy z finezją obrażam tych typów (ya!) Chciałbyś wejść w beef ze mną? – byczku raczej nie wygrasz Bo jeśli słowa są marmurem – możesz mówić mi Fidiasz [Refren] Ty nienawidź mnie lub pokochaj mnie W sumie jebać to, to nie dotknie mnie Zwycięstwo lub śmierć Nie ma innych dróg Najpierw ból i krew Potem gin i lód Ty nienawidź mnie lub pokochaj mnie W sumie jebać to, to nie dotknie mnie Zwycięstwo lub śmierć Nie ma innych dróg Najpierw ból i krew Potem gin i lód [Zwrotka 2] Na tym bicie miał być Bokser, ale zamknęli mi brata Pół dzielnicy zbiera forsę dla ciebie na adwokata Gdańska scena potrzebuję Cię, bo masz wielki talent Wzrasta natężenie prawdy gdy słyszę twoje wokale Lubisz kulinaria? Muszę cię rozczarować kolo U nas to nie kurtuazja jak cię biorą na Kurkową (ya!) Ghetto life! Testo vibe! Chcemy żyć godnie, zanim ziemia będzie lekką nam Życie jest dziwką, co chce wydymać każdego Suka nie lubi na wolno jak Rusina u Winiego (ta?) (ye) Więc wjeżdżam w nią na ostro Patrz w jakim stylu robię to życie na gorąco Rap jest na topie, chcesz bujać tym miastem? (yo) Szlifuj flow, treść, styl i charakter, chłopaku Podnieś głowę pracą dużo można zmienić Nawet jak nawijasz chujowo jak ten Kuba Nowaczkiewicz (aha) (ya!) A kiedy zaczyna się młyn Nie opuszczam gardy, tylko śmiało idę w dym Dalej jestem twardy, nawet gdy nie leci bit A ty jesteś twardy tylko wtedy kiedy kręcisz klip Od kiedy rap stał się popem Coś w tej muzyce zgasło, niech to płonie z powrotem Mój płomień płonie z polotem Kładę klony pokotem Patrz! Leci Feniks i zabarwił niebo złotem [Refren] Ty nienawidź mnie lub pokochaj mnie W sumie jebać to, to nie dotknie mnie Zwycięstwo lub śmierć Nie ma innych dróg Najpierw ból i krew Potem gin i lód Ty nienawidź mnie lub pokochaj mnie W sumie jebać to, to nie dotknie mnie Zwycięstwo lub śmierć Nie ma innych dróg Najpierw ból i krew Potem gin i lód

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Lubin