Chojnice

Album cover art for "Chojnice" by Lubin & Tyber

Lubin & Tyber - Rap

Chojnice

2 Plays

Duration: 2:58

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Lubin] Siedzę w tym trapie, już od wielu, wielu lat Jestem aktywny wciąż od dwa tysiące dwana By zarobić na studio to se sprzedawałem grass I do dzisiaj nie wie, o tym moja mama I w moim mieście dzisiaj wszyscy znają mnie Na gettcie ci lokalni przedtem śmiali się Dziś pijemy negroni, i pachniemy wygrywaniem Na hoodzie moje ziomy, trapujemy se nad ranem [Zwrotka 1: Lubin] Pamiętam czasy gdy w liceum chlalim wódę Pokochaliśmy rap, w naszym składzie było czterech Po szkole, szliśmy do mnie i każdy nagrywał nutę Kochaliśmy ten rap, było naprawdę zajebiście Nasze małe miasto to była dziwna kraina Swoje żniwa zbierała wtedy amfetamina Mózgi moich ludzi rozjebane jak ruina Kilku z nich na zawsze pozostanie już w tych trybach Monary, więzienia i cmentarze, to zepsute owoce tamtych zdarzeń To miasto było szorstkie, dzisiaj my to jego dzieci Myślę o tym z ziomkiem, gdy wracam na stare śmieci [Refren: Lubin] Siedzę w tym trapie, już od wielu, wielu lat Jestem aktywny wciąż od dwa tysiące dwana By zarobić na studio to se sprzedawałem grass I do dzisiaj nie wie, o tym moja mama I w moim mieście dzisiaj wszyscy znają mnie Na gettcie ci lokalni przedtem śmiali się Dziś pijemy negroni, i pachniemy wygrywaniem Na hoodzie moje ziomy, trapujemy se nad ranem [Zwrotka 2: Tyber] Ty, palimy nad ranem tak jak kiedyś Tyle paliłem na bloku, że mógłbym nosić dredy Nie chciałem pierdolonej biedy Ją na bani mieli tamci ziomble Do szkoły wpadałem i wypadałem jak przez obręcz Na flachę z bratem, albo na koncert Chory skład pojebów, zasady były proste Choć chyba dopiero dzisiaj do nich dorosłem Dzisiaj paru typów by dostało na mordę Jestem zatopiony w bitach Cofam się w myślach Chore rzeczy działy się, tam na tamtych ulicach To miasto było szorstkie dla nas, my to jego dzieci Gadam o tym z ziomkiem, gdy wracam na stare śmieci [Refren: Lubin] Siedzę w tym trapie, już od wielu, wielu lat Jestem aktywny wciąż od dwa tysiące dwana By zarobić na studio to se sprzedawałem grass I do dzisiaj nie wie, o tym moja mama I w moim mieście dzisiaj wszyscy znają mnie Na gettcie ci lokalni przedtem śmiali się Dziś pijemy negroni, i pachniemy wygrywaniem Na hoodzie moje ziomy, trapujemy se nad ranem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Tyber
  • Lubin