Way up

Album cover art for "Way up" by Lubin

Lubin - Rap

Way up

2 Plays

Duration: 3:29

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] 2011 tak zaczyna się film W mieście gdy prędzej zarobisz w ryj niż zarobisz kwit Lokalni G's już wtedy kładli ten rym Gdy zobaczyłem jak rapują - zakochałem się w tym Chciałem być tak jak oni, mieć styl tak jak oni Gdy widziałem ich w mieście mówiłem: ,,ty, to są oni'' Raperzy, bandyci - muzyczny lot To była kultura ulicy - hermetyczny krąg Bitwa freestyle, w klubie gdzie często płonął giecik Chciałem być jak każdy kolo i na mikrofonie świecić Najpierw było ,,eej, tu mogą nawijać dzieci?'' Potem coś w stylu: ,,damn, młody dobrze leci'' Młody Lubin to ten bystry skurwysyn Po pierwszym dźwięku bitu czułem ,,I'll be on the mission'' Nie było kasy na studio - kombinowałem cały czas W bani utworzyłem plan i tak sprzedawałem grass (Way up!) [Refren] Gramy o złoto, platynę, diamenty - taki jest plan I wyjebane mam ile to zajmie lat - młody Lubin way up Ciągle na drodze do swojej legendy - taki jest plan I jeszcze nie wiem ile mi to zajmie lat [Zwrotka 2] Zdobyłem siano, zbudowałem studio w moim domu Wtedy na chatę wpadało mi dużo moich ziomów Wziąłem najlepszych z nich i utworzyliśmy skład Tyber, Lubin, Jahon, Hag - zaczęliśmy sporo grać Wszędzie gdzie dział się rap w mieście tam byłem ja Po pewnym czasie sporo imprez tworzyłem sam Spotykaliśmy się w parku albo na blachy I każdy dawał wolne rymy wtedy tak jak potrafi Policja wpadała częściej niż dobre free Mandaty sypały się gęsto - Nicola Police Byliśmy znani na mieście - ale być znanym w tym mieście To być skazanym na 2000 wyświetleń 2015 sobie piszę maturę I wiem że chcę robić rap, czytać literaturę Spakowałem walizkę i stworzyłem plan I tak, nie znając nikogo sam przywitałem Gdańsk (Way up!) [Refren] Gramy o złoto, platynę, diamenty - taki jest plan I wyjebane mam ile to zajmie lat - młody Lubin way up Ciągle na drodze do swojej legendy - taki jest plan I jeszcze nie wiem ile mi to zajmie lat [Zwrotka 3] Miałem wynajęte mieszkanie - pare subów na kanale I w głowie jedną myśl - znaleźć rozwiązanie Rzuciłem studia i ciągle robiłem rap Freestyle 24h, byku wszędzie gdzie się da Jeździłem na bitwy, żeby kojarzyli ksywę Schowałem sumienie - musiałem być prymitywem Wtedy bujałem się z Bambem, on poznał Mohera Moher wkręcił mnie do [?] i zaczęło się kręcić teraz Melanże na boisku - ucieczki przed psami Sporo integracji w mieście z wariatami Lizak mi pokazał co to morenowy sznyt I jak się wyprowadza prawy sierpowy na pysk Nagrałem letni hit, wyświetleń były tysiące Przez rap wtedy prawie zostałem ojcem Zaczęło się zmieniać, zaczęli doceniać Nagle obcy ludzie w mieście - mówią do mnie: ,,siema'' Szalone lata, wtedy pośród tych melanży Zaczęli się odzywać różni ludzie z branży Byłem kurwa w szoku gdy napisał do mnie Mata I SBM na starter zaczęło mnie zapraszać Yeah, resztę w sumie już znasz Umrę młodo z Jodą, Paluch docenił vibe Ja, wciąż jestem gościem który ma plan Wciąż freestyle na ośce, bo to kurwa jest rap Wciąż jestem tym gościem, który tu pnie się do góry Gdy wokół rury, szczury, wichury wieją na twarz Wciąż jestem tym gościem, co patrzy z góry na świat I nie chce być jak wszyscy, prędzej woli być sam (Way up!)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Lubin