Prawdziwe uczucia 2

Album cover art for "Prawdziwe uczucia 2" by Lubin

Lubin - Rap

Prawdziwe uczucia 2

0 Plays

Duration: 3:19

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Lubin] Na gettcie ciągle ten sam duch Kiedy patrzy na tych ludzi to raczej nie jest to Bóg Lucyfer się uśmiecha, bo wygrał kolejną z rund To upadek człowieka i kilka złamanych dusz (yeah) Młoda mama, patrzy się na syna, ale go nie widzi Chłopak zawsze przez to czuł się trochę sam Ma do świata duży żal, odkąd tata go porzucił Po tym jak zaruchał, poszedł sobie w świat Chłopak dorastał, w samotności zimnego miasta Między pracą a pracą tam ciągle biegała matka Smutek zamienił się w gniew, to się stało w ciszy I nagle zaczął słyszeć głos ulicy Opuścił dom, by poznawać takich jak on Tych smutnych dzieciaków, porzuconych przez los Widziałem ich na bloku, naćpani, na prochu Śmiali się głośno, a w oczach mieli niepokój Śmigali po osiedlu, najebani browarami Czasem kradli ze sklepu albo kogoś przekopali On był mocny gdy rozdawał cierpienie Lubił patrzeć jak krew ścieka z twarzy na ziemię Przyszedł dzień, chłopak dostał szansę od losu Poznał ją, dziewczynę delikatną, też z bloku Ona się zakochała, on jej potrzebował Bo jeszcze nikt nigdy się nim nie zaopiekował [Refren: Lubin] Nad miastem ciemność trwa, gdy jest ciemno to więdną kwiaty Nie ma wygranych i znanych, raczej są sami przegrani I choćby chcieli to nie ślepną od świateł (ej) Lucyfer porywa duszę, tu cały rok bracie ciemność trwa Ej dobry boże spójrz na nas i proszę daj trochę siły Bo gdy jest ciemno to więdną kwiaty [Zwrotka 2: Lubin] Ona dobra dziewczyna, co szukała miłości Lecz ciągle trafiała tych zwyroli z ośki Jej smutny ojciec, ofiara swoich słabości Nigdy nie potrafił nadać jej żadnej wartości Chłopak miał coś w sobie, jakiś błysk w oku Pewny siebie, ciągle się przebijał wzwyż bloku Jego życie to walka, być uznanym w czyichś oczach Jej życie to walka, żeby ktoś ją pokochał Na początku z nią grał i tylko ją ściemniał Chciał ją zrobić i pochwalić się tym typom z osiedla A dziewczyna, naiwnie otwierała serce Przed złodziejem co ukradnie z niej to co najlepsze Mijał czas, chłopak zaczął nagle coś czuć Lubił zapach jej włosów, lubił smak jej ust Lubił słuchać jak mówi, lubił patrzeć na nią Gdy ją pieprzył odlatywała daleko stąd On w końcu czuł się kochany, nawet kupował jej kwiaty A jeszcze pół roku temu to nie wiedział co to znaczy Lecz tak bywa na świecie, że ulotne jest szczęście A stare krzywdy wracają, kiedy robi się ciemniej Przyszedł dzień, i to był dzień próby Dziewczyna niedowierzała, zrobiła test drugi Zaczęła płakać, zbladła i cała się trzęsła Na jej teście pojawiła się znów druga kreska [Refren: Lubin] Nad miastem ciemność trwa, gdy jest ciemno to więdną kwiaty Nie ma wygranych i znanych, raczej są sami przegrani I choćby chcieli to nie ślepną od świateł (ej) Lucyfer porywa duszę, tu cały rok bracie ciemność trwa Ej dobry boże spójrz na nas i proszę daj trochę siły Bo gdy jest ciemno to więdną kwiaty [Zwrotka 3: Lubin] Jest rok po narodzinach, dziewczyna powiła syna Chłopak od jakiegoś czasu się dziwnie zachowywał Wszystkie prośby zbywał, nocą wychodził z domu Wracał rano, najebany od swoich ziomów Mówił mało, po jakimś czasie zamknął się w sobie Sąsiedzi słyszeli, ich dziecko płakało ciągle Ona mówiła, że rodzina jest ważniejsza niż ziomy On wtedy wpadał w furię i krzyczał wkurwiony Przyszedł dzień, czarny jak jego przeszłość On podjął decyzję, przypieczętował piekło Klątwa dalej trwa, kolejna smutna rodzina Chłopak poszedł w ślady ojca i opuścił swego syna

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Lubin