Sam

Lyrics
[Zwrotka 1] Przeszło już wiele lat Od kiedy Chada z Pihem powiedzieli, że umierasz sam I tak samo się rodzisz – wszyscy samotni Nawet jak jesteśmy głośni, w tym aspekcie zgodni Introwertycy, ekstrawertycy – Taki sam kolor naszej krwawicy. I nawet samotnicy, jak ja Szukają czasem czegoś z dala od swej niszy, jak lekarstwa – Choćby sami w dziczy albo gdzieś w piwnicy Żadne z nas nie jest wyspą – jak zostajemy z niczym To zostajemy z nikim. Tak wyszło Pozostaje wzruszyć ramionami – w końcu: "Nic to." Jedyny kumpel Wilson – nie ma nic przeciwko Jak se zapalisz. Gorzej, jak zaczniesz dzień nagrzany – Nie od słońca plamy. Wciąż jesteśmy sami Zupełnie obcy, nawet jak się dotykamy nie słowami [Refren] Strach cię obleciał? Ja też go znam Przed faktem stań, rodzisz się i zdychasz sam Strach cię obleciał? Ja też go znam Przed faktem stań, rodzisz się i zdychasz sam [Zwrotka 2] Byłem mały, sam siedziałem, spoczko Otoczony zabawkami wchodziłem w dorosłość Lubiłem wszystko pod siebie ustawiane mieć Jeszcze zanim Kendrick nagrał kawałek na tę część Lubiłem siedzieć gdzieś. Na melanżach – Znikać gdzieś. Potem: akcja poszukiwawcza U mnie słaba komunikacja do dziś lepiej Mam wrażenie, że gada mi się z komputerem Może dlatego, że inaczej szyk przestawiam w zdaniach Używam polskiego jak drugiego języka Może po prostu nie chce mi się starać I wolę samotnie gdzieś w tło znikać – nie pytaj Część wspomnień bym wyparł, części się wyparł Paliłem drzewka – te drzewka to lipa Nie miałem nawet do kogo się odzywać Każda dusza sama się rodziła i sama zdycha [Refren] Strach cię obleciał? Ja też go znam Przed faktem stań, rodzisz się i zdychasz sam Strach cię obleciał? Ja też go znam Przed faktem stań, rodzisz się i zdychasz sam
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Junes