EXPLODE

Lyrics
[Zwrotka 1] Nowy wave, nowa ściecha, zajadam się tym jak na tych afterach Nie wiem czy wiesz, że zaczynasz od zera, nowy elementarz do nauki mówienia (explode) Ile wrzucić na raz mam do przyswojenia goryczy sali? Nie wyrównam tego już nigdy, bo mi za dużo zabrali Odreaguję to (explode), bywało na skraju mi bardzo ciężko Za duży gabaryt na bary, za duży gabaryt na bary, legło W gruzach, jakbym miał skupować to ścierwo, brakuje podstawy tym fundamentom Na tamtych rejonach urodzaj do bani, ni, urodzaj do bani, ni? [Przejście] Znowu dotykam dna Lepiej to przelicz Kruszy się zwarstwiony czas Na kawałkach ziemi [Refren] Explode! Podcięte skrzydła jak kwiaty wręczane, bo wdzięczność Explode! Doleciałem tutaj, bo ostatki wiary mnie niosą przez piekło Explode! Nie ma czego zbierać, ale zawinąłem w chusteczkę piękno Explode! Wypływało moimi oczami jak słone źródło, bo zrobiłem tu Explode! Podcięte skrzydła jak kwiaty wręczane, bo wdzięczność Explode! Doleciałem tutaj, bo ostatki wiary mnie niosą przez piekło Explode! Nie ma czego zbierać, ale zawinąłem w chusteczkę piękno Explode! Wypływało moimi oczami jak słone źródło, bo zrobiłem tu (explode, explode) [Zwrotka 2] Uszy przytyka mi tutaj za często, głuchy już jestem, słuchając, co pieprzą Przyprawia rogi mi za to bezczelność, stawiane kroki przeze mnie jak dance floor Sypane drogi, na których ugrzęzną, często tam stoję jak autostopowicz (explode!) Coś nam się tutaj wysypało i do końca nie wiadomo, co mamy z tym zrobić Ledwo bujam się, bo ani mowy o podróży stamtąd fuszetką Z kolei za bardzo drętwo, żeby móc w przedziale sobie na wszystko od razu pozwolić (explode!) Nie zależy wcale na tym, jakie będą historii już losy Byle cało wyjść z tych opresji, których nie da się odroczyć [Przejście] Znowu dotykam dna Lepiej to przelicz Kruszy się zwarstwiony czas Na kawałkach ziemi [Refren] Explode! Podcięte skrzydła jak kwiaty wręczane, bo wdzięczność Explode! Doleciałem tutaj, bo ostatki wiary mnie niosą przez piekło Explode! Nie ma czego zbierać, ale zawinąłem w chusteczkę piękno Explode! Wypływało moimi oczami jak słone źródło, bo zrobiłem tu Explode! Podcięte skrzydła jak kwiaty wręczane, bo wdzięczność Explode! Doleciałem tutaj, bo ostatki wiary mnie niosą przez piekło Explode! Nie ma czego zbierać, ale zawinąłem w chusteczkę piękno Explode! Wypływało moimi oczami jak słone źródło, bo zrobiłem tu (explode, explode)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Frank (POL)