W niebo wzięty

Lyrics
[Zwrotka 1] Przyjmowanych sakramentów nigdy dość, man Listy grzechów wysyłane są przez pocztę Z czarnymi krukami układamy content Białymi farbami malujemy coraz mądrzej Nasze terytorium bardzo istotne na niebie Na ziemi bardziej niż kiedykolwiek,gdy gryziesz glebę Przesuwam palcem, nie patrzę co u was na tapecie Przekażcie, ważne, naprawdę, bo sygnał leci w eter Pomimo tego, że czasem tu szumi, to nie tracony jest kontakt z bazą Pomimo tego, co robimy tu, to i tak nie tu na końcu nas skażą Zamknę mordę tym wszystkim, co tak mijają się z prawdą Na drodze prostej przejażdżki zręczności z kryminalną [Refren] x2 Przecież zwykłe wyjście, z czym mogło się wiązać? Żaden stres Nie widziałem zagrożenia, teraz widzę jakie jest Żaden łeb nie może mówić co tam możesz, a co nie Każdy z nas jest głodny nieba, trzeba wiedzieć z czym to jeść [Zwrotka 2] Żeby nie lecieć za grubo, to umiar koleżko i małą łyżeczką Mury dopiero tu runą, a pioruny uderzać zaczną gęsto Będziesz używać tej runy, to już po raz któryś, chyba zbyt często Ilość dokręceń śruby jest inna budując inny sektor Który raz już słyszę odgłos? Który raz dokręcam za mocno? Pierwszy, drugi, trzeci raz - na trzy razy sztuka to, kurwa, jest odlot Przerobiłem tyle tego i nic dziwnego, że już nie raz wyjebałem tutaj mordą (mordą!) Przerobiłem tyle tego sam i z kolegą, że niektórzy powtarzają "weź odpłyń" (odpłyń) Znowu pah-pah, rozpłynięty gdzieś jestem Czasem tylko gaz, gaz, zapomniałem, że na ręcznym Głową ostrzę asfalt, powinienem ostrzyć zęby Który to już raz czuję się jak w niebo wzięty? [Refren] x2 Przecież zwykłe wyjście, z czym mogło się wiązać? Żaden stres Nie widziałem zagrożenia, teraz widzę jakie jest Żaden łeb nie może mówić co tam możesz, a co nie Każdy z nas jest głodny nieba, trzeba wiedzieć z czym to jeść
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Frank (POL)