Katecheta

Album cover art for "Katecheta" by Epis x Intruz

Epis x Intruz - Rap

Katecheta

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Nienawidzę katechety, chuja w snach będę nachodził Chciałem iść do toalety to jebany się nie godził Intruzik nadchodzi, a ze mną dusze nieczyste Gdybym teraz tam zawitał to, by wzywał egzorcystę Czarny koń czy dzikus? Chuj dla mnie to jest to samo (mało) Pędziłbym przez rok i przyprowadziłem stado Całe grono wiedziało, ale te pedagogiczne Bartek to nie anioł, nastawienie ma sceptyczne Jebać katechetę za to, że sam był wulgarny Jak dla mnie Góra Dantego, a nie Góra Świętej Anny No co katecheto, ja to zło i nie ma przebacz Zawsze się przypierdalał, bo nie chciałem się przeżegnać No choć katecheto przez doliny Belzebuba Gdzie kroczą wśród padliny, postacie bez kręgosłupa Wyżej drzew nie sadzi, a w ziemie wbija szpadel Tu swoimi legionami całe życie włada Bael [Refren] Jebać katechetę za Ciebie się nie pomodli Nawet święta spowiedź od duchów Cię nie uwolni Jadę z piekła, więc odejdź, na bezsenność cierpi Chopin Znowu nieobecność jestem na drodze krzyżowej [Zwrotka 2] Wkurwiamy katechetę, sam czytaj testament Gdzie dzieciaki walą fete, prosto ze szkolnych ławek Ja nie jestem Tau, a bez przypału na koncie Bardzo szanuje wierzących, ode mnie się odpierdolcie Jebać katechetę, tak samo Rydzyka Dawał mi uwagi, bo nie miałem podręcznika Moi ziomki wilkołaki, a nie kurwa parafianie Podrzucamy dragi do was na plebanie Zapraszam do Arki, której nie zbudował Noe Całej religijnej mafii, jeden wielki krzyż na drogę To nie kółko różańcowe, nie wierzę w religie Kozła ofiarnego poszukaj w Jerozolimie Tak nie można katecheto, po pachy to miałem ubaw Siedem grzechów głównych wpisz mi do zeszytu uwag Nie chciał wierzyć, że ja nie zostanę marnotrawnym synem Przez to, że w kościele wszystkie klasy rozśmieszyłem [Refren] Jebać katechetę za Ciebie się nie pomodli Nawet święta spowiedź od duchów Cię nie uwolni Jadę z piekła, więc odejdź, na bezsenność cierpi Chopin Znowu nieobecność jestem na drodze krzyżowej [Zwrotka 3] Ewangelie spisał Dante, nie otwieraj księgi Ja nie byłem ministrantem, nie założyłbym sukienki Powiedz katecheto co to życiodajny strumień Zanim nakarmi głodnego szatan z klasy siódmej Za Bóg zapłać, to kurwa jeszcze nie upiekli chleba Bóg nosi kule kiedy człowiek strzela Ja chce błękitną lawinę nie "Pasję" Mela Gibsona Tam gdzie dawno przekupili ostatniego apostoła Z dala od religii, ja nie widzę nic dobrego Nie otworzę Biblii, bo się brzydzę katechetą Płyta poszła w Empiki, Bóg nie błogosławi A jak jeśli to niewinni nie będą jej kupowali Jebać katechetę nie miał nic do powiedzenia Kiedy byłem w Częstochowie na mszy oczyszczenia Na ziemi z wężami, sam zdecyduj czy się skusisz W imię ojca i syna, nie wiem kurwa o czym mówisz [Refren] Jebać katechetę za Ciebie się nie pomodli Nawet święta spowiedź od duchów Cię nie uwolni Jadę z piekła, więc odejdź, na bezsenność cierpi Chopin Znowu nieobecność jestem na drodze krzyżowej

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Intruz