Cut story

Album cover art for "Cut story" by Epis x Intruz

Epis x Intruz - Rap, Polski Rap

Cut story

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Epis & Intruz] Po schodkach do góry, wita oddział Toszek Na początku uciekałem przed wyrokiem Później zrozumiałem, że głowa moja ciężka Udało mi się zrzucić w końcu cały ciężar Są pewne historie, do których wracać nie lubię Najpierw odebrali jedno, potem odebrali drugie Dni były długie, dziewczyny obgadywały Jeden zajebał pigułkę, drugi cztery dla zabawy Pamiętam jak dzisiaj melanż u Areczka W cudzysłowie wódki wyjebana beczka Skończyło się siano, ruszyłem na sklepy Trzymaj drzwi, dobra, Epis, lecisz Kartki wisiały na taśmie, pierwszy pokój wynajęty Pisałem w hałasie, ciąłem życiorys na strzępy Startowaliśmy z piwnicy aż po Olimp na poddaszu Masz trochę ambicji, to o nie zadbaj spryciarzu [Cuty] Dzisiaj na bicie, otwarcie nie skrycie Jеst, wóda, feta, feta, wóda? Tak to dalej idziе Nie było kolorowo, nie szedł właściwą drogą My wychowani na ulicznych patentach Niebezpieczne życie, znam je, żadne odkrycie Rzucone kości, co było - to za mną Dzięki popełnianym błędom wyciągamy wnioski Wskazówka się przesuwa, to już nie to, co w pamięci [Zwrotka 2: Epis & Intruz] Nie było pieniędzy, a chęć była szczera Zamiast do roboty to ogarnęli temat Raz, dwa, trzy, blisko jest ta flota I na pełnym ogniu wjechała hołota Ucichło marudzenie, za to w domu znowu grzmi Alkohol, albo jedzenie, albo siekiera na drzwi Pochmurny październik i autobus nocnej linii Pierwsza ucieczka na gapę, sami do niej nakłonili Rozjebany pokal na głowie Grubego Bo coś tam przyburzył do przyjaciela mego Ryk, cyk, pyk, i już nie zjemy pizzy Lepiej chodźmy, bo jadą już z policji Nie każda historia jest na tyle barwna Jego przytuliła i kąciki ust przetarła Jemu kołnierz poprawiła i buta zasznurowała Wysłała do szkoły, nim wrócił, się wyhuśtała [Cuty] Dzisiaj na bicie, otwarcie nie skrycie Jest, wóda, feta, feta, wóda? Tak to dalej idzie Nie było kolorowo, nie szedł właściwą drogą My wychowani na ulicznych patentach Niebezpieczne życie, znam je, żadne odkrycie Rzucone kości, co było - to za mną Dzięki popełnianym błędom wyciągamy wnioski Wskazówka się przesuwa, to już nie to, co w pamięci [Zwrotka 3: Epis & Intruz] Wracałem z treningu, czerwiec 2013 Ona szła chodnikiem, minęliśmy się właśnie Facebooka miałem miesiąc, proste, napisałem I tak siódmy rok spacerujemy razem Schowałem się pod stołem kiedyś na szkolnej stołówce Bo mój tato przyszedł po mnie, a był świeżo po wiśniówce Chwilę później wracając jeszcze szukaliśmy złomu Drugi raz takiej historii nie chcę mieć u siebie w domu Dziewiętnasty sierpnia, Intruzik wpadł na pomysł "Dawaj, Episie, napiszemy Cut Story!" "Przebijemy cutami i wrzucimy skrecze!" "Luzik, mordeczko, ze mną jak z dzieckiem!"

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Intruz
  • Epis Dym KNF