Biała Trinity

Album cover art for "Biała Trinity" by Epis x Intruz

Epis x Intruz - Rap, Polski Rap

Biała Trinity

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Epis & Intruz ] Kiedyś wpadałem do fety Dziś dogrywam featy Epis oraz Intruz temat: Biała Trinity Wpływ tej kobity jest nad wielu ludzi Pofruniesz jak Neo Lub nochal będziesz brudził Siema Rix, dawaj polecimy przez śnieżycę Może posypiemy sztynks Bo same bałwany widzę Prześladuje mnie ona Próbuje przekabacić Zapierdala biały boa Już wącha małolacik Siemano Mat, ej szczerze to odradzam Niech małolacik sobie na siłownie zapierdala Mimo ze łapy to ma chude jak zapałki Ale mogą zasiać ogień bez żadnej rozpałki Z wagi na folię w kredyt za 3 paki Walą ojcowie, walą dzieciaki Wyrocznia ci powie, ja mówić niе muszę Biała Trinity wali z Morfeuszem Chcą przechodzić katuszе Odgrywać ciężkie role Ja przylecę po ciebie z Nabuchodonozorem Buduję swoją norę, wiec zapraszam na pokład Wybrałem gorzką prawdę, nie słodką Panna Cotta Dawaj Epis zapraszam na wizytę do papieża Tam gdzie kobra to prawdziwe imię biblijnego zwierza Poniżej pasa uderza, ratuj siebie Rix Jak przyjdzie Biała Trinity to nie wkładaj ręki w pysk [Refren : Epis x Intruz ] Znowu ulegasz pod wpływem chwili Trini x5 Toksyczny narcyz w grupie Żonkili Trini x5 Biała Trinity za nami chodziła Biała Trinity od nabiału siwa Biała Trinity zaprasza na melanż Jak trzeba to dzwonie, to ty sam wybierasz [Zwrotka 2 : Epis x Intruz ] Jak będziesz się starał, to wpadną profity Jak będziesz uległy to romans z białą Trinity Symbol zniewolenia lub ostatnia nadzieja Która potrafi posprzątać nieczyste sumienia Nie wiem czy posiadam, bo mam serce zwęglone Raz wrzucam niebieskie, raz wrzucam czerwone Bytom, Opole i Opole, Bytom Gdzie nie wysiądziesz, to ci posypią Na tej głównej ulicy niejeden się wychował Niejeden coś zrozumiał, niejeden zwariował Nie brak zawirowań, szczególnie na baletach Ona blada i pół naga w przezroczystych pakietach Klama – pyk pyk Pył, wypada w piruetach Tylko ty i biała dama Pokitrana po skarpetach Widzę ze cię dopada Chwyt koki włada Na dłużej chujowy trip, a RIX tego nie pochwala Bo to jest śliska sprawa Być wjebanym po uszy Dodaje energii po czym zaczyna dusić Czasem po nią lecisz nawet na koniec świata Przez nią możesz stracić niejednego brata Biała Trinity się łasi Niech uważają wasi Bo kurwa takiego ognia nawet strażak nie ugasi Masz zakodowany blaszak Uzupełnił płyny I tak samo uważaj, bo nie jesteś jedyny [Refren : Epis x Intruz ] Znowu ulegasz pod wpływem chwili Trini x5 Toksyczny narcyz w grupie Żonkili Trini x5 Biała Trinity za nami chodziła Biała Trinity od nabiału siwa Biała Trinity zaprasza na melanż Jak trzeba to dzwonie, to ty sam wybierasz

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Epis x Intruz