Zdechłe ryby

Lyrics
[Zwrotka] A ja mam się dobrze... Powtórzę: mam się dobrze A jeszcze tak niedawno byłem po piratów stronie Nosiłem czarne stroje, ży-żyłem mrokiem I-i-i brakowało mi tylko tej o-opaski nad okiem I-i w sumie to mogłem ją nosić, po to, by zasłaniała w połowie Ten fakt, że się naćpałem, a zawsze było widać to po mnie Urna z moich okien [???], dla ciebie te dwa wieczorem Że chyba znowu coś biorę, bo miałem źreny sztucznie powiększone Ta-tata się pytał czy piłem, bo nie mógł uwierzyć, że znowu coś wziąłem Obiecałem mu na życie jego zmarłych rodziców, że nigdy już tego nie zrobię I ciągle kłamałem im w żywe oczy, a na boku robiłem cały czas woje Ćpałem Acodin, waliłem kodę i wódę, i tak mijały mi noce Wchodziłem pod kołdrę i pod nią rzygałem, rano na kacu suszyłem pościel I szedłem do szkoły, a w toalecie łykałem tabletki kupione przed dzwonkiem I-i byle tylko więcej, mocniej, tak bardzo wtedy chciałem zapomnieć O czym zapomnieć? O tym, że nie wiem kim jestem i po co, i gdzie jest odpowiedź [Bridge] Gdzie jest spowiedź? Gdzie? Zdechłe ryby płyną zawsze z prądem (zawsze!) A te jeszcze żywe pod prąd Uhu [Outro] Zdechłe ryby płyną zawsze z prądem A gdzie płynę ja? Ja w przeciwną stronę Jak ja to robię, że mam tę siłę w sobie By się opierać falom, zalewam lądy sztormem Zalewając od Boga, że aż grają w mózgu nuty Na niej do góry brzuchem, duszę lewą, wywalone I byle podmuch wiatru robi sobie z nimi co chce Sam zmienia im kierunek, stracili łączność z portem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Augustyn KenNeDy