Wkurwiony Ferdynant

Lyrics
[Intro] Panie, wejść to se pan możesz w gówno, wie pan? Ja jestem artystą niezależnym, panie... Ja sam wykonuję Joł, 2011, dziwko Joł, joł [Zwrotka] My nawijamy tu, kiedy oni przy nas klęczą Krzyczymy z całych sił, że rap jest dla nas mekką Dla nich jest to męką, bo nie mają tego, man Na majku pluję krwią jak jebany Mister Hyde (tak!) Nie wychwalaj swoich punchy, lepiej naucz się je pisać Bo na razie masz ich tyle, ile włosów łysa pizda (ah!) Ja pizgam cały czas, wypisuje mi się pisak Będę molestować łaków, jak Dusiciel z Hillside Daję tobie czysty rap, czysty jak dziewica Skurwysyny dają dupy za te hajsy, są jak dziwka (joł, joł!) Kiedy widzę w MTV wie-wie-wielu tych artystów To mówię sam do siebie "KND, weź to w pizdu" (jebać!) Ja bеz kitu mam już dość tego popu i plastiku Z ich pysków płynie sperma, kroplami po poliku (tak!) Dostaną taki wpiеrdol jak Francuzi w Điện Biên Phủ (oh, oh!) Każda plastikowa dziwka niech kopie sobie grób (joł, joł!) Z tego to tak wynika, żeby nawijać nieustannie No bo do końca nie wiadomo kiedy się kończy wyścig karier (ha, tfu!) I czy wypluwany tekst teraz trafi do słuchacza Prawdopodobieństwo tego trafu małe tak, jak moja waga Wagarowanie rymowanym słowem zapisywanym na tych beatach Co by to było, gdyby nie było tego, co my robimy teraz? Znienawidzony, wylansowany, wyimaginowany pseudo rap (rap!) Dlatego do tego dochodzi, no bo robią z tego hajs (hajs!) To, co my robimy, to teraz trąca na bok kłamstw Zdominowany renomowanym logiem, tak jak za dawnych lat Wykonywanym, rapowanym, wyrecytowanym słowem Zapisywanym po to by być na szczycie, a nie w grobie Spedalonym rapem, heh, skurwysyny gardzę Na tym majku jak Putin, cały czas mam tu władzę (ta!) Kładę spoconego chuja na pedalskie radiostacje (oh!) I na gwiazdy, którym auto-tune zmienia barwę, głos, tonację [Outro] Jebać ich, eee, hehe
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Augustyn KenNeDy