Kiedyś, a dziś

Lyrics
[Zwrotka 1: Siwers] Słoneczny poranek dziś nad syrenim grodem Już nie śpię, mijam Czerniaków samochodem Miasta oddech, łapię go razem z nim Siódma rano jakby ktoś wsadził w mrowisko kij I pomyśleć, że kiedyś to dym, gruz i pył Na ulicach w poprzek barykady z płyt Romantyczna walka, miasta pogrzeb A dziś każdy patrzy w portfel nie wiedząc nic To już nie ci sami ludzie, tamtych znam tylko z książek Dziś wielu wpada tu po hajs i na nocleg Chcesz zobaczyć cud tu [?] mostem To samo lustro Wisły rozbija się o brzeg W nim odbite tamte miasto, gazowe latarynki Secesyjnych kamienic nikt nie zobaczy w pełni Już nie ma adresu gdzie zginęli moi krewni Nic już nie odda klimatu tamtych dzielnic [Zwrotka 2: Tomiko] Nasze miejsce i nasz czas chociaż czas i miejsce nie to Czerwoną cegłę zastąpił szary beton Niektórzy widzą tu brud i fetor Wady, ja widzę piękno lecz inne niż przed laty Kiedyś bazyliszek straszył to miejsce Dzisiaj straszy bezrobocie i choroby miejskie Wszystko pędem, w locie, ciągle w stresie Choćbyś potem ociekł sam nic nie zdobędziesz Bohaterów przeszłość Sprawia, że dumą napawa historia nie teraźniejszość Jak nie szanujesz jej i przypadkiem tu zboczysz Może cię przywitać suchym chlebem i solą w oczy Nie chcemy pamiętać komunistycznych fragmentów Nie da rady, bo mamy pamiątkę w samym centrum Jak masz łeb na karku i jakiś talent To ci da schronienie i ekwiwalent [Skrecze: DJ Technik]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Siwers
- Tomiko