Egzekucyjny Pluton

Siwers & Łajzol & Miki JWP & Gicik A’Mane & Bzyker & Ero JWP & Kosi & Młody Dron & Pih - Rap, Polski Rap
Egzekucyjny Pluton
7.2K Plays
Duration: 6:07
Lyrics
[Zwrotka 1: Łysol] Jeśli chcesz wjebać mnie na mine, sobie szczerze powiedzmy Potrzebny jest ci odpoczynek, najlepiej wieczny (Ta) Tak się synek wyśpisz, jak pościeliłeś wyro Co byś o nas nie wymyślił, my już wydaliśmy wyrok Jak De Niro w "Ojcu chrzestnym", wybiję ich do reszty Nie przeżyje nikt, kto robi shit i jest mu nie wstyd Po pierwsze oddaj cash mi, po drugie cho za winkiel Bing, bang, bong, obiję ci dzwon, pociągam cyngiel To JWP/BC, pluton egzekutorów Jutro możesz być next, lepiej zejdź im z toru Czy to mainstream, czy nisza, w klubie czy na ulicach Dla wszystkich amatorów jestem jak szubie-nica [Zwrotka 2: Miki] Mam muszkiet świetne piwko, muszkę ze szczerbinką Zgrywam, nazywam to po imieniu – greatest hip-hop Jeszcze wszystko może ulec zmianie Podpiszę pod tekstem ksywką, że obiecuję zamieść Poślę kulę w banię jak Wasilij Zajcew Wróg stał już se w bramie, padł zabity w walce Mam styl i punche, mam nabity Panzer- Faust, którym fałszywe kalapity zamknę Chyba już nadszedł czas, byś szedł przed pluton Słychać płacz; każdy wers to kat jak egzekutor Już jesteś truposz razem z twoim ziomkiem Każdy twój strzał w kolano dla nas strzałem w dziesiątkę [Zwrotka 3: Bzyker] Dziś jeleni polowanie, choć nie jestem Rutger Hauer W loterii losowaniu ustrzeliłes happy hour Ten zamęt mi nie obcy, szykuj się na gruby wpierdol Dziś Bzyker plus ferajna piorą mózg lepiej niż Perwoll Niż Ariel, to kryminał szpiegowski mocny jak Ludlum Punche wybuchów w tle słychać grube bum-bum Ludzi multum, tłum plum-plum jak pies tonie Łańcuch dryfuje po tafli, zapoznaj się z horrorcorem W żargonie jesteś słabą podróbą kawioru Znany pod postacią kiszki, nie próbuj stawiać oporu Kontroluj swój zapęd, co jak tył napęd grząsł ci Wciskasz play w JVC i ślesz booking na Powązki [Break / Cuty / Scratche: DJ Steez] Blow up the spot, show what we got Blow! It's not a threat, it's a pro-, promise [Zwrotka 4: Ero] Dobra, haha, japa, to nie film Barei Ero tu wprowadza reżim tak jak Kim w Korei Więc po kolei, wszystkie pseudo rapery się smucą W związku z zaproszeniem przed egzekucyjny pluton Lufa za lufą, my jak kompania braci Prędzej zobaczysz UFO niż od nas chujowe tracki Zapisz: numer jeden wróg publiczny Hip-hopu element plus element okoliczny Stan krytyczny szkalujących tą grupę Wyrwę wam języki i wytrę se nimi dupę Wyłącz im komputer, to jak zabrać im życie Zorganizuję wam pogrzeb, ale nie wpadnę na stypę [Zwrotka 5: Foster] Mogę wszystko, jak rozkurwić ci łeb Na trackach i nie tylko werbalnie Styram z tego widowisko, bezkarnie Wita was panisko z JWP napalmem Jestem panem życia i śmierci Idą dalej dobrzy ludzie, giną konfidenci Opluto pomniki ich pamięci Zapomnisz o kurwach na usługach Temidy czy chujowym rapie Reprezentantach Lirycznej bidy, którzy krzywdzą dobre bity Nie potrzeba mi kopyta, ich całe płyty rozjebane przez mój jeden wers, blam Nienawidzisz albo kochasz, powód jest ten sam [Zwrotka 6: Meat] Wchodzę na bit jak Meat na yard Ale bez przeszkód jak Fort Boyard Z toyami cisnę krótko, kop na twarz Chujowym stylom mówię: bon voyage Warszawski brzask PKP Powiśle Na peron wjeżdża wagon, mój oczywiście Twój zapał to niewypał, my zostawiamy zgliszcze Tobie skacze gul, a w gardle stoi pyta Ciebie łapie muł, a mnie propsuje klika Każdy piece na blaszce jak punch na bicie Każdy diss na łaka jak beef na streecie Wam krzyż na drogę, nam chęć na życie [Break / Cuty / Scratche: DJ Steez] Blow up the spot, show what we got Blow! [?] Terrorize the city [Zwrotka 7: Pih] Skalpy zbieram na pamiątkę, ponury estetyk Płaczą kobiety, mężczyźni, psy, koty i dzieci Krew jak energetyk, kroję to badziewie Uszy wrogów trzymam jak paprykę – w zalewie Gdzieś w Polsce koncert, na dwie fury nalot Region zapalny, oddziały Alfa i Bravo Palce wybijają rytm na kierownicy Wiesz, co się liczy, wiesz, wiesz, co się liczy Jak baryłki ropy, ten syf na rynku cenny Nie drobnica, a pliki, biznes wojenny Chujowi MC's niech zostaną przy Lego Skreślam ich serią ze spisu powszechnego [Zwrotka 8: Siwers] Gdy przejmujemy grę, tobie z bani spada full cap Wyszliśmy na żer dziś ja i moja hunta Zjem tercet, więcej, gro może być tuzin To uczta, piszę ten werset, żeby ubić Intruzi są mięsem, to diety mej suplement Z buzi wytnę im luzik, a w buty wleję cement Jak otępiałe cielę idziecie na rzeź I rozpłatam was na części do przetworów mięsnych Znikają bez wieści, wiem, co ich trapi Na micu ludzie leśni, liryczny kidnapping Wacki chcą na tracki, a wpadają we wnyki Z nich wypruwamy flaki i wyrywamy grdyki [Zwrotka 9: Kosi] Kosi mikrofonu mistrz, to super rymów twórca Znów wchodzi na bit dziś liryczny zabójca To jego funkcja – likwidacja kiepskich MC Kocha to, co robi i ma z tego w kielni dziengi Wielkie dzięki dla mych towarzyszy broni To DJ-e, producenci, mistrzowie ceremonii Mam wredne wersy, trafiam nimi celnie w dekiel Wszystkie wredne mendy wysyłam w moment do piekieł To nie przyszło z wiekiem, ziom, mam to od kołyski Wyssane z matczynym mlekiem, moja miłość do muzyki Wciąż głodny jestem wściekle, a oponent czuje niemoc Gdy stoję przed mikrofonem, stosuję werbalną przemoc [Outro / Cuty / Scratche: DJ Steez] Jak mój DJ robi cuty, to są ostre jak żyletka Tak wysoki poziom, że toyom tusz kapie z rzęs
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Siwers
- Łajzol
- Miki JWP
- Gicik A’Mane
- Bzyker
- Ero JWP
- Kosi
- Młody Dron
- Pih