Przelałem na kartki

Lyrics
[Refren: Tomiko] Ja chcę żyć i spełniać sny, niczym się nie martwić Kochać wszystkie dni, każdy z nich jak ostatni Ale jeśli dziś miałby być koniec biografii Otrzyj łzy, całego siebie przelałem na kartki [Zwrotka 1: Tomiko] Wiesz wróćmy wstecz gdy miałem dużo mniej lat I przed każdym koncertem nie mogłem usnąć ze dwa dni Pisząc tekst wyjmowałem książkę do geografii Udając, że się uczę by zobaczyć uśmiech matki Zanim pojawił się dynamiczny shure i ślady Powiedziałbym, że napisałem stek bzdur do szuflady Nie, to był stek prawdy, styl nie trzymał się kupy Każdy tekst miał wady, ale nie był do dupy To był nałóg, wiesz, któremu musiałem ulec I każdy wers przеżywałem bardziej niż maturę I dotąd jest tak i to się niе zmienia Poznałem Siwersa i wszystko nabrało brzmienia Los pognał do roboty, zgodziłem się chyba tylko po to Aby wreszcie kupić dobry mikrofon Teraz ciągle pracuję, jak nie śpię robię muzykę Albo wbijam gwoździa na zjeździe w kolejny weekend [Refren: Tomiko] Ja chcę żyć i spełniać sny, niczym się nie martwić Kochać wszystkie dni, każdy z nich jak ostatni Ale jeśli dziś miałby być koniec biografii Otrzyj łzy, całego siebie przelałem na kartki Ja chcę żyć i spełniać sny, niczym się nie martwić Kochać wszystkie dni, każdy z nich jak ostatni Ale jeśli dziś miałby być koniec biografii Otrzyj łzy, całego siebie przelałem na kartki [Zwrotka 2: Tomiko] A na nich wyschnięte łzy Kontra flow jak dynamit i szlifowany styl Refleksje, wkurwienie, młodzieńcze sny Kontra rym pod werbel i coraz większy skills Kiedy wszystko było na opak zaczynałem pisać Więc każda zwrotka jest odzwierciedleniem życia Rok po roku, dzień po dniu, chwila za chwilą Wylewałem tu wiarę, nadzieję, przyjaźń i miłość Tyle linijek napisałem do ciebie a propo A propo a ty nawet o tym nie wiesz Mogę wziąć na siebie z całego świata smutków [?] To nie kłopot, bo już doskonale znoszę ból Razem z kartką ulica moknie Ja siedzę już nasty rok przy tym samym oknie I kawałek po kawałku przelewam siebie na papier Więc nigdy mnie nie zabraknie, bo [Refren: Tomiko] Ja chcę żyć i spełniać sny, niczym się nie martwić Kochać wszystkie dni, każdy z nich jak ostatni Ale jeśli dziś miałby być koniec biografii Otrzyj łzy, całego siebie przelałem na kartki Ja chcę żyć i spełniać sny, niczym się nie martwić Kochać wszystkie dni, każdy z nich jak ostatni Ale jeśli dziś miałby być koniec biografii Otrzyj łzy, całego siebie przelałem na kartki [Skrecze: DJ Fejm] Więc nigdy mnie nie zabraknie, bo Całego siebie przelałem na kartki Wiarę, nadzieję, przyjaźń i miłość Refleksje, wkurwienie, młodzieńcze sny Całego siebie przelałem na kartki Otrzyj łzy
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Tomiko