Wiesz Co Jest Grane

Lyrics
[Bobsztajn] Jedno krzywe spojrzenie, werbalnie nieporozumienie Chwilowe czasu zawieszenie Jeden przypadkowy gest, poprzedzający dumy test Poziom adrenaliny osiąga swój kres Co było dalej, sam wiesz, nas pięści Hemoglobiny deszcz twarz, chodnik pieści W okolicach nerek boleści, wyjścia z sytuacji rozum szuka Nie było i nie będzie, bo sztuka z boku kuka A wyraźnie mówiła byś sobie odpuścił Lecz honor słów tych do mózgu nie dopuścił Podstawowy błąd. Nagle ni stąd, ni zowąd Lokalizujesz zimną stal podróżującą w głąb W sferę czwartego i piątego – w górę idzie krzywa Ty razem z nią. Dusza od ciała się odrywa Zamiast ruszyć pięściami, można było ruszyć głową Nie ma sytuacji bez wyjścia Wystarczy tylko magiczne słowo [Dany] Od dziecka częścią sąsiedztwa, gdzie mieszkam Osiedle Południe – od 20 lat zawieszka Teraz już wiem, wybadałem to jak detektyw: Na moim osiedlu nie ma dla mnie perspektyw Szaro-bure blokowisko i to wszystko Mogę majaczyć jak OMP o Wilanowie, ale ja żyję w Chrzanowie Z nogami przy gruncie, a głową nie w chmurach Nie myślę o bzdurach, a pisząc – myślę Jestem obserwatorem stojącym w bagnie po kolana Nie patrzę na to z dala i co piszę to fakt, prawda Nie musiałeś podcinać mu gardła, (nie musiałeś) Mogłeś rozbić tę szybkę i wziąć gumę, (zapomniałeś?) Nie musiałeś stać się tym śmieciem, (ale się stałeś) Mogłeś frajera zlekceważyć, (zjebałeś) Mogłeś powiedzieć nie – (a tak powiedziałeś) I mogłeś wszystko naprawić, (ale uciekać wolałeś)… Ref: Problemy nie odejdą same, muszą być rozwiązane Wiesz co jest grane Że też nigdy nic, nie może iść tak łatwo, tak gładko! [Dany] Nie muszę niczego wymyślać, mogę opisywać fakty Pablo daje takty, a ja oblekam w słowa treść Którą niesie ulica, moje przekonania i przeżycia I nie czekam na śmierć kumpla, by napisać tekst… [Bobsztajn] Czasami warto poniżyć dać się, drugiej stronie przyznać rację Wtedy spoko na relaksie wyluzować sytuację Lecz nie zapomnieć, a o właściwym czasie O szacunek się upomnieć. Zaufaj, Bobek zna się Były różne sytuacje, akcje z góry przesądzone Na korzyść przeciwnika – wszystkie chwyty dozwolone Języka akrobatyka odgrywała główną rolę Pięści w kieszeni. Ja, koleś, językiem wolę [Dany] Żyję tak dobrze, jak tylko mogę Ktoś podkłada mi nogę, rzuca belki na drogę Walczę! Bo życie to walka, nie kryję – Blok-busz – tylko silny przeżyje Trzeba walczyć o swoje i swojego się domagać W słusznej sprawie jako pierwszy w szereg stawać Problemy rozwiązywać, choćby nie wiem jak zasupłane I nigdy nie mów mi, że śmierć jest rozwiązaniem!… Ref: Problemy nie odejdą same, muszą być rozwiązane Wiesz co jest grane Że też nigdy nic, nie może iść tak łatwo, tak gładko!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bobek
- Dany Tego