Biedronka

Lyrics
[Zwrotka 1] Chciałbym wsiąść na skuter i pozwiedzać kolorowy Rzym Cisnę miejskim busem, ledwie żywy do roboty w GDY W dystopijnej hucie, co zakuwa biedne polskie łby Chcę stąd cichcem uciec, kiedy w obraz wlepiasz mi się ty [Refren] Jesteś jak słonko, co rozświetla wieczną noc Piękną biedronką, w roju tępych, wrednych os Jesteś jak ponton, którym Jack doścignie Rose Chciałbym Cię dotknąć, a boję się chociażby podnieść wzrok (Whoop) [Zwrotka 2] Mówię to na grupie, koneserów mniej lub bardziej win Tu gdzie każdy rupieć, chciałby przestać wreszcie czuć się nim Mordy co ja muszę, znaczy, mój kolega zrobi z tym Weźże rusz się słupie, świat nie będzie ciągał cię za pysk [Refren] Jesteś jak słonko, co rozświetla wieczną noc Piękną biedronką w roju tępych, wrednych os Jesteś jak ponton którym Jack doścignie Rose Chciałbym Cię dotknąć, a boję się chociażby podnieść wzrok (Whoop) [Zwrotka 3] Dzisiaj jestem super, dzisiaj miną moje szare dni Frunę srogim susem, na przystanek wiejskiej linii K We łbie mam komputer, co przelicza jak się sprawnie wgryźć W twoją biedną duszę, motor rusza, więc ja prędko z nim I nagle słyszę: Panie Pawle, ja jestem terapeutką, a ośrodek terapeutyczny to nie jest dobre miejsce, żeby mi pan mówił takie rzeczy [Refren] Jesteś jak słonko, co rozświetla wieczną noc Piękną biedronką w roju tępych, wrednych os Jesteś jak ponton którym Jack doścignie Rose Chciałbym Cię dotknąć, a boję się chociażby podnieść wzrok (Whoop)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Paweł Bokun