Umarł, ale żyje (lol)

Lyrics
[Zwrotka 1] I jeżeli mnie nie zeżrą leśni ludzie Powinienem przed dwudziestą być na luzie Obiecuję często, ale dzisiaj schluss! Nie będziemy więdnąć, będziemy truć Po to biegnę długo, od paru tchów Się czuję grubo, chyba muszę schuść Z kolejną próbą kolejny brzuch Już w chuj mnie nudzą komenty głów Kiedy idę tempo ulicami miasta Musisz chyba widzieć mnie ostatni raz Na jakiś czas, na jakiś czas Czy ten rower wygląda jakby z hukiem spadł? Jakby z hukiem spadł? Spytaj nie, czy żyję choć jeszcze raz! Pozbieramy kłów twoich równą garść! E, równą garść? Zębowa wróżko, to nareszcie czas! [Refren x2] Od złych, toksycznych ludzi fruwać precz Jak chcą mi mówić co mam mieć Z kim lubić się, a z kim już nie Mam własny łeb, pierdolcie się! [Zwrotka 2] I jeżeli cię nie zeżrą leśni ludzie Powinnaś być przed dwudziestą w mojej bluzie Może zbyt prędko, ale życie drży Że się lubi często przed czasem zmyć Mówisz, że mam habit, ja się kryję z tym? Dobrze jest być szczerym, ale czasem zbyt Jak mi chcesz to szerzyć co dziesięć min To się rozstaniemy na dziesięć dni Będę tempo chodził ulicami miasta Kiedy wszystko co mi przed łbem wyrasta Przypomina cię, przypomina cię Jestem gościem z Drawna, nie lubię ściem Nie lubię ściem Każda prosta akcja wyzwala mnie, wyzwala mnie Proste życie w kapciach z widokiem na San Jose, z dala od... [Refren x2] Od złych, toksycznych ludzi fruwać precz Jak chcą mi mówić co mam mieć Z kim lubić się, a z kim już nie Mam własny łeb, pierdolcie się! [Przejście] Rzucę kamień pierwszy! Ups, serce z dłoni... Wpierw swoje case'y? Gadaj sobie zdrowy Jestem najmądrzejszy mam Polskie rogi Ledwo mieszczę ego w husarskiej zbroi i... Wracając co refrenu... to kurwa... a jak ten refren jest o mnie? Jestem przygotowany na to! [Refren 2 x2] Boże broń mnie przez złym, póki coś mi się śni Póki coś mi się chce, póki los mi wąż ssie A wiem, że nie będzie tak wiecznie Mi kiedyś pewnie się odechce [Przejście 2] Bądź wtedy z pistoletem nad moim łbem I albo każ mi lecieć albo chowaj w cień Bo moich ludzi niechęć już klei z dnem A jedno chcę od Ciebie, daj im wiary fest Ryju... Ryju [Zwrotka 3] Wierzę ci jak mało kto Że życie ma sens, ale mało go Jak nic nie żre w co pchałeś moc I zemści się, jak rzucisz to Mówisz "Jesteś więcej, ale co do zmor Wolę film o dwudziestej i popcorn" Dla mnie jedno pewne, że przyjdzie to Co efektownie zmieni nam serce w proch Jak w Kanie Galilejskiej Bóg jeden wie, czy to plaga czy szczęście Dziś zobowiązuję się pytać go o to częściej Bo tęsknię... [Refren 2 x2] Boże broń mnie przez złym, póki coś mi się śni Póki coś mi się chce, póki los mi wąż ssie A wiem, że nie będzie tak wiecznie Mi kiedyś pewnie się odechce [Przejście 2] Bądź wtedy z pistoletem nad moim łbem I albo każ mi lecieć albo chowaj w cień Bo moich ludzi niechęć już klei z dnem A jedno chcę od Ciebie, daj im wiary fest Ryju... Ryju [Zwrotka 4] Moja wiara ma skrzydła Ale to nie jest jakieś świętojebliwe ścierwo dla bydła Co zrobiłem źle to przyznam Z tym co dobrze kwestia jest analogiczna Dobrze jest mieć czasem dystans I nie robić z siebie uciśnionego pośmiewiska Bo z szlachetnych rzeczy w biedzie To tylko próby z niej wyjścia Widzę jak świat mnie trzyma za kostki Widzę jak śmierć wykręca nadgarstki Muszę nakurwiać jak Korzeniowski Żeby się raszplą więcej nie martwić I mi wyrywa ręce jak ten ogon z marchwi Ja się tempo kręcę bez przewagi nad tym Stary, czy mógłbym skorzystać z tej wcześniej wspomnianej klamki? Będę uważny... [Refren 2 x2] Boże broń mnie przez złym, póki coś mi się śni Póki coś mi się chce, póki los mi wąż ssie A wiem, że nie będzie tak wiecznie Mi kiedyś pewnie się odechce [Przejście 2] Bądź wtedy z pistoletem nad moim łbem I albo każ mi lecieć albo chowaj w cień Bo moich ludzi niechęć już klei z dnem A jedno chcę od Ciebie, daj im wiary fest Ryju... Ryju [Outro] Od dwudziestu czterech miechów snułem w głowie srogi skrypt: "Zacznie dymić się z beretu - Bokun się zamienia w znicz" Brakowałoby ci mnie tu, gdybym poszedł dalej z tym Dzisiaj to pierdolę, chcę żyć... [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Paweł Bokun