Krzyż zaufania

Lyrics
[Producer Tag] Boyfifty [Zwrotka 1] Nie podchodzi do mnie żadna kobieta Znowu to piszę, bo w chuj mnie uderza Wszystko tak pędzi jak lot nietoperza A ja gdzieś uciekam i sam się z tym zderzam Chciałem wybić z kolegami na melanż Ruchać te laski po drogich hotelach Wydałem pieniądze i nic nie osiągnę Czuję, że to życie wcale mi nie sprzyja Sen pełen jest marzeń - znowu mam sny o wojnie Zioło, narkotyki i adrenalina Przechodzę przemianę, mam szerokie spodnie I ludzi koło mnie, co kumają temat I kumam, że gdzieś w dzieciństwie miałem problеm Bo nikt normalny nie dawał mi spojrzenia Dziś wiem czеmu ludzie robią ze mną fotkę I czemu mam aż tak duże wyświetlenia, joł [Refren] Trochę inny od zaraz, bo chcę zmienić się na lepsze Czemu matka nie dała mi miłości trochę więcej? Mam ten krzyż zaufania - Boże, powiedz, czemu cierpię? Miałem dobre intencje, miałem dobre intencje A wszystko spalił żar [Zwrotka 2] Tego kurwa nie da się naprawić, wow Nigdy nie myślałem, że będę się zabić chciał Dlatego palę dużo marihuany, wow Czasami gdy walczę to jak z wiatrakami, wow Miałem duże sny i miałem duże plany, wow Kręcę się na karuzeli o tym samym, wow (I jak się nie poddać gdy wciągną mnie do [?]?) Dużo lęków nieopanowanych, dalej marzę i chcę zdobyć świat, o Myślę gdzieś pomiędzy mimikami o tym, żeby może zacząć kraść, wo Wiem, że duszę w sobie ten dynamit, ale ogień chyba ze mnie spadł Taki Kamil Lanek może go rozpalił - chuj wie, mówił, że mam tylko tyle lat I mam tak dużo czasu, chodzę do lasu i na cmentarz (pasów) Unikam rodziny na święta Czasu nie mam dla Ciebie, proszę przestań Kasuj to, bo Ci ludzie to jak sekta Będzie jeszcze tyle lat Będzie tyle jezior, będzie tyle ptaków Zrobiłem płytę, chyba idę spać Bo potrzebuję gdzieś tak na pół etatu W uczuciach walczę ze sobą codziennie Bez telefonu jak cegła po cegle W prawdziwym domu, nie wynajem - self-made Pomedytować nad muzą i zielskiem jak mnich Jeszcze dużo ze mnie będzie Bardzo w to wierzę, kiedy się odezwę? Nie wiem Może i nawet w to biegnę I już niedługo wyjebię na śmietnik [Refren] Trochę inny od zaraz, bo chcę zmienić się na lepsze Czemu matka nie dała mi miłości trochę więcej? Mam ten krzyż zaufania - Boże, powiedz, czemu cierpię? Miałem dobre intencje, miałem dobre intencje A wszystko spalił żar Trochę inny od zaraz, bo chcę zmienić się na lepsze Czemu matka nie dała mi miłości trochę więcej? Mam ten krzyż zaufania - Boże, powiedz, czemu cierpię? Miałem dobre intencje, miałem dobre intencje A wszystko spalił żar
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Nypel