Dzieciak z WWA

Lyrics
[Zwrotka 1] Mam osiemnaście lat i wypalenie zawodowe Marzyłem robić rap a dzisiaj łapię się za głowę Znowu nie mogę spać, bo muszę Wam przekazać spowiedź Tonę cały we łzach, bo Bambi jest już na salonie, a ja nie I idę do pracy by zarobić szmal To praca na trzy etaty, jest prawie jak interwał Wsiadam w busa i obczajam jaki piękny mamy kraj Walę snusa, dzwoni mama, a ja mówię "baju baj" [Refren] Zwykły dzieciak z WWA obserwuje swoje miasto Zwykły dzieciak z WWA drugą noc nie może zasnąć Zwykły dzieciak z WWA chciałby w końcu zrobić hardcore Je tosta, pije kawę i idzie na osiemnastą Zwykły dzieciak z WWA obserwuje swoje miasto Zwykły dzieciak z WWA drugą noc nie może zasnąć Zwykły dzieciak z WWA chciałby w końcu zrobić hardcore Je tosta, pije kawę i idzie na osiеmnastą [Zwrotka 2] Nikt do mnie nie piszę, nikt do mnie niе dzwoni Kupuję Soplicę no i zapraszam znajomych Przyszło dwadzieścia osób z czego każdy trochę chory Rozbolał mnie kręgosłup od tych głosów z mojej głowy Daj mi żyć, daj mi frunąć jakbym dostał skrzydła z prawej Chcę odlecieć i się bawić tak, jak nigdy się nie bawię Chcę odlecieć i zrozumieć czemu całe życie krwawię Mam klucze do domu w lewej, a w prawej parę słuchawek Dawno zajebałem lekcje i nie pisałem matury Dlatego robię najciężej i wciąż nie mam własnej fury Prowadzisz życie studenckie bliskie do prokuratury Mój przyjaciel sypię kreskę, no bo znowu jest ponury i to wszystko Same problemy - od wyglądu po charakter Pamiętam jak jakiś czas temu rozmawiałem z dziadkiem Całe życie pracował - praca dla niego lekarstwem Chcę poczuć się jak kowal dlatego zarabiam szmal ten [Refren] Zwykły dzieciak z WWA obserwuje swoje miasto Zwykły dzieciak z WWA drugą noc nie może zasnąć Zwykły dzieciak z WWA chciałby w końcu zrobić hardcore Je tosta, pije kawę i idzie na osiemnastą Zwykły dzieciak z WWA obserwuje swoje miasto Zwykły dzieciak z WWA drugą noc nie może zasnąć Zwykły dzieciak z WWA chciałby w końcu zrobić hardcore Je tosta, pije kawę i idzie na osiemnastą
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Nypel