Asafa (WMWG)

Lyrics
[Hook] Wygrywanie mam w genach Żaden maratończyk, ale kiedy trzeba biegam Do celu truchtem, sporo czasu na relaks Bania odpoczywa to tracki jak ten wylęgam x2 [Verse 1] Parę razy uciekałem przed pałami, raz złapali Lepiej mi się lata jak mijam rejony Pragi Jak Asafa zdyskwalifikowany i się czuję najwygodniej jakoś sam, żadnych sztafet Skoki za 200, tyle przebiegam sprintem Pusto w mieście, bo waruny za zimne Wychodzę wcześniej, bo nie lubię z jęzorem na gębie A na ulicy i tak autobusy szybsze [Hook] Wygrywanie mam w genach Żaden maratończyk, ale kiedy trzeba biegam Do celu truchtem, sporo czasu na relaks Bania odpoczywa to tracki jak ten wylęgam x2 [Verse 2] Piję wodę, potem kawę, potem browar Nigdy odwrotnie, zostało ze sportowca coś Czarne ruchy, ta ksywa to nie ironia Biegam po tylu mostach, że trafię nimi do nieba Przez Golden Gate'a po Tower Bridga Sporo wygrać mogę, a nawet się nie rozpycham To bieg świra, kroki liczę jak Miauczyński Mety nawet nie widać, tylko tyka jakiś pojebany licznik [Hook] Wygrywanie mam w genach Żaden maratończyk, ale kiedy trzeba biegam Do celu truchtem, sporo czasu na relaks Bania odpoczywa to tracki jak ten wylęgam x2 [Verse 3] Łącze pasje jak MJ czy Usain Wczuty w NBA, a nie najarany skunem Rzucam, jak nie muszę, palę, kiedy lubię Mordo, wolny umysł tylko ruchem powoduję se Klepię po dupie to pierdolone lenistwo Wkręcam się szybko, ale bez ambicji by być kulturystą Ale nie jakiś Rick Ross Choroba to jedno, ale niedbanie o siebie to świństwo [Hook] Wygrywanie mam w genach Żaden maratończyk, ale kiedy trzeba biegam Do celu truchtem, sporo czasu na relaks Bania odpoczywa to tracki jak ten wylęgam x2 (I wtedy przerwał, bo odpadła mu noga)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Mokebe