Weirdawg

Lyrics
Priorytety składane liczbami, żaden z nas nie ma tu nipu To, co gadamy niech w ciemno ci wali, prawdę usłyszysz w głośniku Dla swoich 24, nie chwila, bierz serio ich, nie manipuluj Kto z tobą od szczyla, a kogo przyciąga woń plików Na zawsze autentyk, miał walczyć, a gdzieś znikł Jak przypał out and pick, jebać sentymenty dziś Ja chudy byk, bagaż doświadczeń przeciąża Odjebałeś mi? Sorry nikt, nie biorę jeńców jak bomba, ej Flow płynne, nie starczy ci pewnie torba Jak w Polskę wyruszę zamawiaj cysterne ziombal Ej, gramy, na scenke spontan, znikamy, serio Polska czeka na lazy głąba W inne miejsce jak portal, znikamy, gdzieś jest forsa Studio to garderobka, nim obrócę będzie jak lombard Fajom nie przybita piątka, radykał jak Willy Wonka Jestem raperem, chętnie zaznaczam teren A fajom nie przybita piątka nie, fajom nie przybita piątka Life's about lil moments, take a seat, tell me how it's goin' Rzadko mówię "ta polej", inny chłopiec, inne loty, call me the chosen, call me the chosen, oh Life's about lil moments, take a sip, tell me how it's goin' Rzadko mówię "ta polej", inny chłopiec, inne loty, call me the chosen, call me the chosen, oh Z reguły mnie mają za ziomka, bo chyba dobry chłoptaś Na browca? Ta, kontakt, budowane nie na plotkach x2 Daj głośniej, nie wstydzę się mówić o planach Mam w głowie sukces od dawna, tobie to rzadko wypala W normie porażki, wiadoma sprawa, zawsze jest Kamil wstawaj Lęk wysokości to w stadach, wolą patrzeć tu jak spadasz? Nara, ej Wstaje o 6 rano, nie ma tragedii i szału Wiem po co to, nie chcę wracać już do planów Pierwsze kroki jeszcze hamuj, na moim miejscu każdy zarzut to bezpodstawny zarzut, bezpodstawny zarzut, ej Nie chcę się tłumaczyć z wersów, postępowań i obrazów Które tworzę jak Andersen w tym smutnym jak pizda kraju To, co słyszysz to nie lekcje, przespałem większość wykładów Dzwonił z góry ktoś, na szczycie miejsce, spoko, bo tu zaduch Już nie gryzę w język się, czemu zgrywamy? To więzy psie Apetyt mam niezły przez lekki whack Trzęsiesz czyj EP jest lepszy? Weź na epilepsję lek, na epilepsję lek x2
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Mokebe