świat szary

Lyrics
[Zwrotka 1] Kupiłem drogi płaszcz, bo mnie chroni przed policją Twój idol się bał podbić, wychował go TikTok Twój idol się wozi, choć ma furę jak Fred Flintstone Mówi coś o lojalności, doniesie, jak go przycisną Każdy track to scam, ten ich gang to szkolne koło Nie chcesz ze mną beef'u, przy mnie go wynaleziono Chcesz to mnie zacytuj, ale ma być słowo w słowo Nie powtarzaj mitów, bo uczynię cię historią Znałem takich paru, co ze strachu zmienią kolor Nie wybaczaj zdrajcom, Boże, bo wiedzą, co robią Coś tam o mnie szepczą, cicho piszczą w unisono Zazdrość jest chorobą, byku, pozdrów narzeczoną albo chodź ze mną na solo Ten świat jest pojebany, dzisiaj każdy mi złorzeczy Nie udawaj, byku, że masz wszystko pod kontrolą Jak opuścisz gardę, coś cię dotknie, tak jak youtuberzy Szczerze, wyjebane mam na cenę ich odzieży Są niewiarygodni, bo nie mogę im uwierzyć Na ofiary przemocy oddałem dziesięć tysięcy i dałbym sto razy tyle, żeby ludzie byli szczerzy Takim cię malują, jak cię widzą, więc im każdą krzywą naprostuję Kiedy wchodzę, wszyscy nagle milkną, mordo, nie martw się i mów, co czujesz Nie przejmuj się tym, co mówią chuje, ojciec mówił tak, zanim się zabił Każdy z nas jest sumą swych posunięć, oni stoją dalej tam, gdzie stali [Refren] Czasem brak mi słów, nie brak wiary Nie chcę umrzeć sam jak stary Zawsze jeden gram od samsary Życie pełne barw, lecz świat szary Czasem brak mi słów, nie brak wiary Nie chcę umrzeć sam jak stary Zawsze jeden gram od samsary Życie pełne barw, lecz świat szary
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Koza