Serce (Odrzut)

Album cover art for "Serce (Odrzut)" by Augustyn KenNeDy

Augustyn KenNeDy - Rap, Hip-Hop

Serce (Odrzut)

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Przemierzyłem setki tysięcy miliardów mil Żeby znaleźć się tutaj, gdzie teraz się znajduję I aby uwolnić się od nałogu, znajdź sobie inny nałóg I pokonaj go [Refren] Nigdy nie mówiłem wiele, wręcz odwrotnie Bo milczałem zawsze, gdy chodziło o mnie Może powinienem wstać, sam zabrać się za siebie Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce [Zwrotka 1] Co by się nie działo, postawiłem na ciebie, cały czas pewien, że to mój Eden Te wersy prawdziwe, czy dziwi ciebiе to? My dokładamy do tego, a dla ciebie to szok Mogę bеz rąk, co? Niemożliwe! Wyrysuję na ławce tam twoje imię Ja sam siebie winię, sam sobie winien, bo to moja wina, ja tu zawiniłem Byłem tu, gdzie byłem, stoję tam, gdzie stałem, nie za wiele widziałem, ale czegoś szukałem Wstawałem, spadałem i robię to dalej, palę papierosa, kodeiny nie walę Jeśli kiedykolwiek zabraknie mnie, to nie wylewaj łez! Kiedy słuchasz mnie Uśmiechnij się, bo nienawidzę, kiedy kiedykolwiek ty smucisz się Chcę być jak wodór, ty byłabyś tlenem! Razem, ty i ja, to związek! Na chemię Niechętnie chodziłaś, dziwiłaś mi się, że niewiele więcej wiem, a ja wiem, że nic nie wiem Okej, dopiero do ciebie to dociera? Że cholera, kurwa, dlaczego nas nie ma? Ponieważ wynika to z tego, że masz jego, dlatego to, kobieto, dochodzę do tego Składamy to jak LEGO, budujemy te mosty, modyfikujemy te więzi emocji Mamy siebie dosyć, tak bywa czasami! Wracamy do siebie, nie jesteśmy związani Niezakochani? Bo ja w tobie na pewno i kocham cię bardzo, jak nikogo innego Ale co z tego, z tego nic nie wynika, jedyne, co mam to ta jebana muzyka [Refren] Nigdy nie mówiłem wiele, wręcz odwrotnie Bo milczałem zawsze, gdy chodziło o mnie Może powinienem wstać, sam zabrać się za siebie Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce Nigdy nie mówiłem wiele, wręcz odwrotnie Bo milczałem zawsze, gdy chodziło o mnie Może powinienem wstać, sam zabrać się za siebie Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce [Zwrotka 2] Dla mnie chmury, niebo to żadna granica Skoro stawiano ślady na glebie Księżyca Napisałbym, że gwoździe gwiazd przytrzymują niebo I że przez to, no jest nade mną, a pode mną piekło I demon jak Venom, welon, czernią, czarną bestią Poety weną włada Black Spider-Man, jebać go Bo nienawidzę siebie za to, jaki jestem, za to, jaki byłem! Nie wiem jaki będę Byleby tylko zmienić się nie na jeszcze gorsze, a na lepsze Może nie wierzę w siebie, ale uwierzyłem, że żyję po to, by, by robić muzykę Marzyłem o dziewczynie, marzę o szczęściu, uśmiechu na twarzy, o życiu bez stresu O wychodzeniu z domu, byciu niezależnym, byciu rozumianym, leczę kompleksy Gram w koszykówkę i robię postępy! Robię taki rap i chcę być najlepszy Znowu mnie skreślisz, bo jestem pojebany? Wyjebane mam w ciebie i w tego typu szmaty Jestem unikalny, poznaję swą wartość, nie było mi łatwo, życie to bagno Spadało się nieraz, no kurwa, ile można? Zobacz, ja żyję, mam opiekę Boga Hah, ja mam opiekę Boga [Refren] Nigdy nie mówiłem wiele, wręcz odwrotnie Bo milczałem zawsze, gdy chodziło o mnie Może powinienem wstać, sam zabrać się za siebie Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce Nigdy nie mówiłem wiele, wręcz odwrotnie Bo milczałem zawsze, gdy chodziło o mnie Może powinienem wstać, sam zabrać się za siebie Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce [Outro] Wszyscy spierdoliliście sprawę, kurwa, i ja nie wiem już, nie wiem Nie wiem sam już, po co bije! Rozpierdoliłaś to Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce Serce Nie wiem sam już, po co bije moje pierdolone serce Serce, serce Nie wiem, nie wiem, po co bije Nie wiem, nie wiem I dla kogo ono jest? Nie wiem tego, nie wiem nic

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Augustyn KenNeDy