Szkorbut

Album cover art for "Szkorbut" by Frank (POL)

Frank (POL) - Rap

Szkorbut

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Luźno gdzieś sunę, nim zasnę Spotkam koleżankę, pewnie będzie palić fajkę Ona mi użycza ognia dosyć regularnie Domówki, imprezy i parkiet Uzupełniać płyny trzeba, żeby skończyć marnie Coś popierdoliliśmy, ale w sumie nieważne Bawią się wszyscy, każdy ma swoją zabawkę Nie zróbcie sobie krzywdy dziś, bo powoli się martwię Słyszę od kogoś, że tracę ten potencjał Nie wiem czy to bzdura, czy po prostu brak mi sił w mięśniach Może spróbuje, co przyniósł dziś koleżka Dziwnie się wstaje już po dwóch dniach z krzesła Obrót, często objawy jak szkorbut przez rzadkie dobijanie głową do portu Niewyraźne, przezroczyste wspomnienia Słodko-kwaśne zajebiste wrażenia Przez drinki, proszki, kisski, foczki - liż mi, wciągnij, zróbmy fotki Cały czas tak samo, nic się nie zmienia Towarzystwo lubi się z tym pozabierać Jak mamy tego nie kochać, skoro znowu weekend Trochę się poprzestawiało, tak zaczynam tydzień Toksyczne relacje, nikt z nas tutaj tak nie powinien Nakręcamy się wzajemnie, muzyka sama wypłynie Czas to skurwiel, bardzo gościa nienawidzę W takich momentach najchętniej stopka, nie chodzi tutaj o picie Rozczaruję się - no dobra spoko, takie życie Staram się nie tracić vibe'u, więc aplikuję se łychę [Refren] Luźno gdzieś sunę, nim zasnę Spotkam koleżankę, pewnie będzie palić fajkę Ona mi użycza ognia dosyć regularnie Domówki, imprezy i parkiet Uzupełniać płyny trzeba, żeby skończyć marnie Coś popierdoliliśmy, ale w sumie nieważne Bawią się wszyscy, każdy ma swoją zabawkę Nie zróbcie sobie krzywdy dziś, bo powoli się martwię

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Frank (POL)