Na lepsze

Lyrics
[Zwrotka 1: Fonciak] Ile może trwać czekanie na zmianę na lepsze Jeśli planujesz czekać, potrwa długo jeszcze Pierwsze deszcze za sobą słowa nie lecą w powietrze Błądzę po omacku słysząc ciepło, cieplej, lodowato Całymi dniami myślisz o życiu, które Cię czeka Zupełnie nie zauważając, że właśnie ono ucieka Z małej burzy, duży wiatr, zburzyć może najmocniejszy domek z kart służy mi, że życie które mam Miało nie najgorszy start, szczególnie gdy myślę o tych, którzy otarli się o piach [Zwrotka 2: Wiktor z WWA] Jeszcze się nie obudziłaś a już masz awersję A Twoje chmury płaczą kwaśnym deszczem Może Pan konduktor będzie miał refleksję I zmieni te tory do krainy westchnień Chcesz gwiazdkę z nieba czy gwiazdkę w ręce Jako młody chłopak obal najważniejsze Jedyny dysonans czy chce czy nie Przygoda to przygody, flow let's dance [Refren] Niebo amarantowe, jasnozielone ucieczka od mas Niebo amarantowe, jasnozielone ucieczka od mas Niebo amarantowe, jasnozielone ucieczka od mas Niebo amarantowe, jasnozielone ucieczka od mas
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Wiktor z WWA
- Fonciak