Kwaśne cyfry

Album cover art for "Kwaśne cyfry" by Epis x Intruz

Epis x Intruz - Rap

Kwaśne cyfry

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Epis Dym KNF] Gdzie się nie obejrzę spadają kwaśne cyfry Atmosfera przepełniona jest parą nienawiści Podliczymy zyski mordo już po całej wojnie Ameryka nas obroni możemy spać spokojnie Dzisiaj na socjalach tłumaczą co jest modne Wytłumacz dlaczego dzieci Afryki są głodne Widziałem to zdjęcie obok stały sępy Konające dziecko uroniłem dwie łezki To jest Meksyk choć to inny kontynent Więc naprawdę dziękuję że tu się urodziłem I choć nie jestem małpą to czuje się jak w cyrku Znowu ktoś zamiesza patykiem w ludzkim mrowisku Wszystko co się dzieje dzieje się dla zysku Kombinuj bo dostaniesz rеsztkę na ogryzku Nie zaburzą zmysłów cisza to nie zawsze spokój Od wiеków się ucisza tych co stawiają opór [Refren] Kwaśny deszcz to ty i twoje otoczenie też To toksyny których nie pokonasz solą twoich łez Deszcz to cyfry szyfry łam i się dorób Kwaśne deszcze szyby zielone od telewizorów Ulokowani w domu i nikt tu nie jest wolny Rzeczywisty obraz parzy jak kwas solny Mówią bądź spokojny wciskają Ci kredyt Za pożyczone siano nie wychodzi się z biedy [Zwrotka 2: Epis Dym KNF & Intruz] Dzieci są głodne pustego przekazu Zapraszam na nasz koncert zobaczysz prawdziwych fanów Halo halo baza lecą kwaśne cyfry Łączność jest ważniejsza niż same pociski Kierują opryski na ziemniaki złote łuki Kolorowy błazen każdego z nas kusi Ja nie jestem głuchy ale czasem to pierdole Nie ze mną sprawinki załatwiane pod stołem Ubezpieczenia polisy umowy Raty do spłacenia to kwas pierdolony Spóźnienia pisma krótkie paragony Ludzie to kurwy i kalkulatory Jak mam być spokojny gdy ciągle próbuje Jebana maszyna minusy losuje Ja jedynie w rapie potrafię być chytry Ty kurwa będziesz miał zgagę wszędzie kwaśne cyfry [Refren] Kwaśny deszcz to ty i twoje otoczenie też To toksyny których nie pokonasz solą twoich łez Deszcz to cyfry szyfry łam i się dorób Kwaśne deszcze szyby zielone od telewizorów Ulokowani w domu i nikt tu nie jest wolny Rzeczywisty obraz parzy jak kwas solny Mówią bądź spokojny wciskają Ci kredyt Za pożyczone siano nie wychodzi się z biedy [Zwrotka 3: Intruz] Kwaśny deszcz cyfer lecą ptaki bez skrzydeł Mięso wędzi lucyfer każdy z dużym apetytem Płyną barki do walki zanim przyjdzie upadek Gospodarki gdzie nie zatrudnili sześciu kucharek Żadna ciebie nie nakarmi jak cyfry to na chatę Lepiej żebyś nie umoczył bo cie wykręci jak szmatę Jak na szamę ci zabraknie żyjemy w matrixie Bo nie mają na szpitale a mają na telewizje Pomijają detale i udają że jest okej A sami wydają krocie na alei piątej Jak i epis narodzie to dwa sęki na kłodzie To co kiedyś nie na co dzień autem jeździć chce po lodzie Przelicz i się jebnij nie daj się omamić Bo kwaśne cyferki bardzo ciężko jest przetrawić Jeden patrzy jak na cennik drugi w oczach ma przelicznik Urodziłem się polakiem czuję się jak chińczyk [Refren] Kwaśny deszcz to ty i twoje otoczenie też To toksyny których nie pokonasz solą twoich łez Deszcz to cyfry szyfry łam i się dorób Kwaśne deszcze szyby zielone od telewizorów Ulokowani w domu i nikt tu nie jest wolny Rzeczywisty obraz parzy jak kwas solny Mówią bądź spokojny wciskają Ci kredyt Za pożyczone siano nie wychodzi się z biedy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Intruz
  • Epis Dym KNF