Szybko się kończy

Lyrics
[Verse: Enson] Byłem w żołądku Lewiatana Potem stawałem im w gardle Potem mieli mnie na końcu języka Dopiero potem na wargach To, to, to klatka Teraz zamykam ich tym kagańcem A moja karawana jedzie dalej Dalej i dalej po połamanych karkach Powoli to mi obojętne Poznałem się na moim oponencie I takie wygrane nawet, nie nawet, nawet to nawet nie osiągnięcie W moim wieku rap ma odgórny wymóg Inny od paru podwójnych rymów Kwit albo nie być Dla mnie to dziś nietrudny wybór Nigdy nie byłem raperem, który tutaj wpadł na karierę I darem dla ciebie Ja gonię marzenie jak mogę najlepiej I powiem na mecie minęła połowa dekady Ja wydaję płytę Do tego to robię dla siebie Mam nowe nadzieje Zdmuchuję świeczkę z tortu Po tylu latach gierki myślę życzenie By gra znowu była warta świeczki
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Enson