Metro 2017

Album cover art for "Metro 2017" by Enson

Enson - Rap, Polska

Metro 2017

0 Plays

Duration: 4:40

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Nad głowami kłopoty, pod nogami wali się grunt Prawda o mnie, o Tobie w oddali labiryntów Na torach, po których pociąg nigdy nie będzie jechał Jedyny powód, by żyć, to brak powodu, by czekać [Verse 1] Obok urwanej tablicy peronu W wybitym oknie wagonu Mruga latarka, natura martwa I tylko kable w lewym rogu jak girlanda Wnyki ukryte pod papierem i błotem Nie ma dni, bo ani minuta nie biegnie tym tropem Jakby nie było nikogo idzie nikt Jeden i drugi nikt, jeden i drugi nikt Kieruje nimi lęk, dopóki ma ochotę Głowa do góry? Nie! Dla nich dalej latają kule nad okopem Ktoś odgarnia butem kule, celuje do fotografii Nie wie na kogo i kogo trafi Albo trafi źle i nie trafi w ogóle Bo nie potrafi, ale nie trawi go lęk To klepanie po plerach odbije mu się dopiero potem Nie był twardy jak kamień, a trafi na... Obok grupy rebeliantów jednakowo głupie i mądre Mają nową broń, ale mylą lufę i kolbę Niedługo wywołają wojnę, ale głośniej Ich umiejętności wołają do nieba o... [Refren x2] To metro, nie pamiętam koloru nieba O kogo byś nie pytał, to dla Ciebie go tu nie ma Ślepi kierują krety po tunelach A mi niech powie którędy na górę, kto umiera [Verse 2] Murami metra idą wypukłe ułamki cieni Delikatnie, jakby ledwo sięgali nogami ziemi Wkupieni do grupy łatwowiernych Byli tłem, dopóki nie pokazli, jak długi mają jezyk To kameleony i jakąkolwiek mają formę, to dalej nie oni Kiedy dopadną Ciebie, to nie wpadaj w panikę Bądź pewien - będą tylko cieniem, nie odbiciem Był tu i tam, wygrał to i to Pokonał tego i tego, ma tego tyle i tyle, byle kto Mu nie dorówna nawet Twoje próbowanie to dla niego ujma, naprawdę ma Nadgniłe jabłko w ręku, na wargach dumę Na brudnym, podartym fotelu mówi o byciu królem Pochłonie go ten tunel, a nieprawdę echo Jego imienia nie pamięta nawet echo Był chwilę u góry, ma napromieniowane ego [Refren x2] To metro, nie pamiętam koloru nieba O kogo byś nie pytał, to dla Ciebie go tu nie ma Ślepi kierują krety po tunelach A mi niech powie którędy na górę, kto umiera [Verse 3] Idą, ramiona ugięte od karabinów Pragną ran weteranów, ale w nich młoda krew Betonowe nogi od pilnowania tyłów Na polik opada brew, na polik opada brew Warta pod barykadą Ale na tyłach nawet król wygląda jak byle karta Jak Bóg da będą bohaterami, wątpie Tu Bóg dba tylko o prywatny majątek Pod nogami tory do... kto to wie? Na górę? Na oko nie, to tylko tunel Długi na tyle, na ile ta droga motywuje ich To metro, to metro, to, to, to metro, to metro, to metro [Outro] Nad głowami kłopoty, pod nogami wali się grunt Prawda o mnie, o Tobie w oddali labiryntów W legendzie wilki, ofiary, ten brud To mapa charakterów, na której stawcji jest Twój?

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Enson