W kosmicznym spodku

Lyrics
[Zwrotka 1] Moje słoneczko, chyba wypadam z tego układu (uch) Bo za daleko ty odlatujesz w swoim gadaniu (uch) O tym rozstaniu będzie głośno jak o Plutonie (ech) Który z układu planetarnego wypadł na koniec Bo nie po drodze była naukowcom jego orbita A jechali po niej tak, jak ty po mnie jedziesz do dzisiaj Ja ani trochę się nie buntuję — nie twoja wina Że gołym okiem w nocy na niebie mnie tam nie widać [Refren] Chciałbym z tobą kochać się — weź to, weź to poczuj Weź go, weź go poczuj — weź mnie, weź mnie poczuj Twój Konrad ma problemy, kotku Ma problemy, kotku, ma problemy, kotku Chcę kochać cię w kosmicznym spodku Cię w kosmicznym spodku, cię w kosmicznym spodku Cię w kosmicznym spodku Cię w kosmicznym spodku [Zwrotka 2] Złapię za — mmm — ciebie tej nocy, bo tego pragnę Co to jеst "mmm"? Ja nie chcę mówić tego wulgarnie Twoja — mmm — jеst idealna, bardzo mi siada Jak ty to robisz, że tak wygląda? Co to za magia? Zaczarowałaś mnie jak Geralta wtedy Yennefer Tak, jak ona jesteś uparta, masz charakterek Który tu kręci mnie jak wariata — chcę jeszcze więcej Fajnie mi kręcisz, wezmę cię zaraz twardo na ziemię [Refren] Chciałbym z tobą kochać się — weź to, weź to poczuj Weź go, weź go poczuj — weź mnie, weź mnie poczuj Twój Konrad ma problemy, kotku Ma problemy, kotku, ma problemy, kotku Chcę kochać cię w kosmicznym spodku Cię w kosmicznym spodku, cię w kosmicznym spodku Cię w kosmicznym spodku Cię w kosmicznym spodku
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Augustyn KenNeDy