Nie daj się zabić (IN)

Album cover art for "Nie daj się zabić (IN)" by Augustyn KenNeDy & Wektor

Augustyn KenNeDy & Wektor - Rap, Polski Rap

Nie daj się zabić (IN)

0 Plays

Duration: 5:02

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Augustyn Kennedy] Jeśli masz te myśli, by popełnić samobójstwo dziś Ja ci mówię — nie rób tego sobie i mi Bo pomimo, że nie znamy się To twoja śmierć będzie bardzo boleć mnie (boleć mnie) To nie koniec, nawet jeśli świat się wali (świat się wali) Pamiętajcie, że mój rap jest tu z wami Wiem jak jest, bo też mam tu siebie za nic (za nic) Znam te stany w bani — nie daj się zabić [Bridge: Augustyn Kennedy] I gdybym tylko mógł włożyć swoją rękę do twojej głowy I wyjąć z niej całe gówno, które siedzi w tobie, to zrobiłbym to Mimo że [Zwrotka 1: Augustyn Kennedy] Nie widzę siebie tam, gdzie widzi mnie ten świat Dwadzieścia osiem lat — wściekły, zły, smutny Konrad Mieszkam w NWA, z mamą, tatą, jak banan Uch, mniejsza, czemu tak — łatwo wam to oceniać Zmieszaj z kodą Sprite, wyćpaj to, co ja W wersach horror vibe, wyjścia nocą z ciał W dresach kolor white, widać sporo plam Wjeżdżam srogo w track — nie dam wrogom spać Wiesz ja o coś gram, gdzieś mam honor szmat Besztam homo trap, siekam ciotom skalp Wieśniak ponoć ja, w ściekach po łokcia Nieraz dość już mam — we łzach chodź na dach Rozerwij poduszkę, niech pióra porwie wiatr Jak nasze żagle w łódce, na oceanie szans A my skoczymy wkrótce za burtę w rytmie fal I, jeśli tego Bóg chce, poznamy czym jest raj [Hook: Augustyn Kennedy] Rozerwij poduszkę, niech pióra porwie wiatr Jak nasze żagle w łódce, na oceanie szans A my skoczymy wkrótce za burtę w rytmie fal I, jeśli tego Bóg chce, poznamy czym jest raj [Refren: Augustyn Kennedy] Jeśli masz te myśli, by popełnić samobójstwo dziś Ja ci mówię — nie rób tego sobie i mi Bo pomimo, że nie znamy się To twoja śmierć będzie bardzo boleć mnie (boleć mnie) To nie koniec, nawet jeśli świat się wali (świat się wali) Pamiętajcie, że mój rap jest tu z wami Wiem jak jest, bo też mam tu siebie za nic (za nic) Znam te stany w bani — nie daj się zabić [Bridge: Wektor] I gdybym tylko mógł włożyć swoją rękę do twojej głowy I zespawać w niej fakty, które doprowadzą cię do świadomości, na którą cierpię [Zwrotka 2: Wektor] Empatyczny do szpiku kości chłonę krzywdę i ból Mój każdy dzień to katorga, co mnie ciągnie w dół Jak Ryśka Riedla, który w końcu musiał zerwać mak Jak Kurt Cobaina, który ołowiem się wdarł w zaświat Co łączy oba elementy? Już tobie podpowiem Introwertyczne brzemię skażone przez rzesze pociech Dziękuję wam, jesteście tacy wspaniali Że ludzie mego pokroju z radości się wyhuśtali Ja czuję się jak polski żołnierz na Westerplatte Wszędzie krew, stres i w spokoju dawno nie jadłem Dajcie mi jeść, bo chcę nasycić się ziemią Kocham naturę i drzewa, w kosmosie zawieszone ślepia mam Najlepsza rada to nauka introwertyzmu, ekstrawertyku Ekstra, bierz kumpli — podświadomie zabijać nas Ogromne mrowisko, gdzie mrówki nie wiedzą, że to jest ziemia A ta planeta, komórki, fizyka i chemia, postmodernistyczny wał Toruję drogę nam po swoje marzenia Nie dajcie zabić się, bo to tego nie wart Choć miałem w głowie okno i blade twarze Ad augusta per angusta — przeżyjemy tu razem [Refren: Augustyn Kennedy] Jeśli masz te myśli, by popełnić samobójstwo dziś Ja ci mówię — nie rób tego sobie i mi Bo pomimo, że nie znamy się To twoja śmierć będzie bardzo boleć mnie (boleć mnie) To nie koniec, nawet jeśli świat się wali (świat się wali) Pamiętajcie, że mój rap jest tu z wami Wiem jak jest, bo też mam tu siebie za nic (za nic) Znam te stany w bani — nie daj się zabić

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Wektor
  • Augustyn KenNeDy