Nawet jak neuronom wyłączy się światło

Album cover art for "Nawet jak neuronom wyłączy się światło" by Augustyn KenNeDy

Augustyn KenNeDy - Rap, Underground Rap

Nawet jak neuronom wyłączy się światło

0 Plays

Duration: 5:59

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Jestem w takim miejscu, w takim pokoju W którym sinusoida beznadziejności osiąga moment krytyczny [Zwrotka] Gdybyś była na Titanicu i gdyby nie zatonął To twoje spojrzenie rozpuściłoby górę lodową Wiązką laserową z oczu jak w X-menach cyklop Ze stopionej wody z lodu, proszę, podlej miłość Ona jest rośliną: ma łodygę, liście, kwiaty W każdej sferze łóżko, dusza potrzebuje pielęgnacji Równowagi tej nigdy nie udaje się zachować Jesteś szmatą zanurzoną w koktajlu Mołotowa Wolę kochać się w zwierzętach, bo zawiodłem się na ludziach Na ciuchcię wiozącą szczęście, ja czekałem na peronach Leżałem na torach i patrzyłem się na niebo Dojrzałem latawiec, który wyfrunął dzieciom Zerwał się ze wstęgą w tą pogodę wietrzną Nie dało rady dziecko go utrzymać ręką Poleciało za nim, goniąc go na pagórek Podskakiwało w górę, żeby złapać sznurek Sok z gumi-jagódek leczy kaszelek i bóle Mam na niego recepturę, kodeinę w nim stosuję Muzykuję już bez niego, ale wtedy go wypiłem Wypaliłem też cannabis, że aż był nade mną dymek Po drabinie wchodziłem na zieloną z dymu chmurę Unosiłem się wysoko jak balony z helem w górę Poczułem się jak Kordian z dramatu Słowackiego Sam przeciwko wszystkim, zraniła mnie miłość Ja jestem wyjątkowy, jestem romantycznym wieszczem Piszę łzami wiersze, śle je z chmury deszczem Winkelriedem jestem, Ziemia to orzech w łupinie Mój dziadek do orzechów nawet mnie rozgryzie Wasza podłoga dla mnie od zawsze była sufitem Nienawidzę kobiet, jestem zimnym skurwysynem Nie złamię się, muszę być twardy jak mój penis A mój penis jest jak diament, czyli twardy i piękny Mam piękny umysł, nie myślę prostolinijnie Narysuję ci koło nawet, kurwa, przy linijce I dobrze, że nie słychać myśli, kiedy myślę Bo tej nocy przerwałbym hipnotyzującą ciszę Czym jest życie? Dlaczego mam się podporządkowywać? Zapierdalać po dyplomy w czasie kiedy młodość mija? Czemu każda dziewczyna po czasie mnie zostawia? Może dlatego, że mam owłosione genitalia? I to je odstrasza jak muszki owocówki Goździkowy zapach w olejku je przydusił Chciałbym dostać buzi, ale myślę o jej buzi Jak brała do buzi niekoniecznie Chupa Chupsy Przez te suki złamałem się jak patyk od lizaka On też był plastikowy jak ta dziwka Lady Gaga Dokucza mi zgaga, rzygam przez opioidy Od Anity słyszę ciągle "nie bierz kodeiny" Czuję się bezsilny, ona robi co może Do sześciu aptek poszła, zaniosła mój portret Już do nich nie chodzę, bo wiedzą, że mam problem Nie zniosę tego więcej, chcę pierdoloną kodę Bez niej ja nie mogę, tylko z nią się czuję dobrze Powiedz mi, dlaczego ona kocha mnie jak człowiek? Swoje zdrowie pierdolę, dla mnie może być game over Bo i tak czasami myślę kto by przybył na mój pogrzeb Ty nie zapomnisz o mnie, proszę cię, obiecaj Że będziesz słuchać tego, nawet jak wchłonie mnie ziemia Wspomnienia po mnie nigdy już nie zgasną Nawet jak neuronom wyłączy się światło (kurwa!) Nawet jak neuronom wyłączy się światło [Refren] Neurony ze sobą są scalone synapsą I tabletką Blokuje nowy tor Że między nimi impulsy nie przechodzą Biorę to, znowu to, znowu coś Znowu czymś naćpam się Nie wiem już po co żyć Żyję i nie widzę sensu w tym Neurony ze sobą są scalone synapsą I tabletką Blokuje nowy tor Że między nimi impulsy nie przechodzą Biorę to, znowu to, znowu coś Znowu czymś naćpam się Nie wiem już po co żyć Żyję i nie widzę sensu w tym

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Augustyn KenNeDy