Muszę ich zabić

Album cover art for "Muszę ich zabić" by Augustyn KenNeDy

Augustyn KenNeDy - Rap, Underground Rap

Muszę ich zabić

0 Plays

Duration: 3:20

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Wiele osób, które wymieniłem w tym kawałku Wiele ksyw, wiele imion, to tak naprawdę nie jest moja waga, nie jest moja liga, nie jest mój level (nie) Wiele osób w ogóle nie wymienię Nie wymienię, ponieważ już w ogóle byłoby... Pierwszy i ostatni raz, kiedy ja się zniżam (hah) [Refren] Będę strzelał do nich z glocka, bo nie boję się tych żmii I mam na to wyjebane, co, kto, kiedy, gdzie i z kim Oni są w kałuży krwi To ja muszę ich zabić Będę strzelał do nich z glocka, bo nie boję się tych żmii I mam na to wyjebane, co, kto, kiedy, gdzie i z kim Oni są w kałuży krwi To ja muszę ich zabić [Zwrotka 1] Na tym rapie zjadłеm zęby, że zawstydzam was otwieraniem gęby Mój uśmiеch tak szczery Złoty jak milczenie me, gdy widzę, jak te sępy wypadają z tej gry Bo do dziobów nie pasują im protezy szczęki Kawał chuja we wsi Ze mnie twardy orzech do zgryzienia, chcę wytępić Jebane ciemięgi, płazy, tchórze, czołgacze, insekty Nadejdzie czas zemsty, pierdolę te sekty [Refren] Będę strzelał do nich z glocka, bo nie boję się tych żmii I mam na to wyjebane, co, kto, kiedy, gdzie i z kim Oni są w kałuży krwi To ja muszę ich zabić Będę strzelał do nich z glocka, bo nie boję się tych żmii I mam na to wyjebane, co, kto, kiedy, gdzie i z kim Oni są w kałuży krwi To ja muszę ich zabić [Zwrotka 2] Jeśli żyrafa nie połknie arbuza, to będzie mieć jabłko Adama Patrzy z góry się tak, jak wszystkie rozumy by zjadła Pycha to cecha szatańska, dlatego odbiję moc Tau'a Bo chciał nami tu władać, mieć swoich harcerzy i pazia Nie był jak echo — nie odpowiadał każdemu, do mnie do dziś to wraca Kiedyś na pewno w twarz mu wygadam to, co w sumieniu mu echem powraca Boli go prawda tak, jak mnie głowa po tej libacji u... Wiedzą, że skandal mogę wywołać, kiedy się zbiorę i dissa w nich nagram A druga sprawa — sierota z BDG — chuj mnie obchodzisz ty i twój dziadzia Teraz pozdrawiasz, co było wcześniej? Włącz "Gilotynę" i wypierdalaj (śmieciu) Jesteś na strzała... chciał cię połamać (pizdo) Za akcję z żoną... Nie moja sprawa [Hook] E-e-ej, to nie moja sprawa To nie moja sprawa, nie, nie To nie moja sprawa, nie, nie Ale dałem mu strzała I ode mnie odpierdolcie się [Outro] Braci się nie traci, czas ich stracić (ha!) Gilotyna! Co? Czas ich stracić Czas ich stracić! Czas ich stracić Gilotyna! Czas ich stracić Nosisz te okulary, a się mijasz z prawdą, stary Tak, jak się minął z celem wychowania ciebie, eh, stary Ja się mijam z celem, nie chcę cię śmiertelnie trafić Raz już ci się trafiłem jak wygrana z loteriady I byłeś podjarany, chciałeś ze mną dojść do sławy Dochodziłeś w trzy minuty, tak cię dystans do niej gasił I na tym to chyba zakończę, serio, chciałbym ci kiedyś wybaczyć

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Augustyn KenNeDy