Kato Bagno

Lyrics
[Zwrotka 1] Czuję smutek permanentny, przeszywający mnie na wskroś Jakby ktoś mi wcisnął w cewkę przez pęsetę żądła os Mam już dość, zaszczam krwią każdego, kto mi wyssie sos Każdego, kto już wyssał go, i zwisa im, że wiszą mi coś To jest real talk, to, co wisieć ma, to nie utonie A co miało spaść, spadło, krzyżyk leży za wersalką Przybić go do ściany gwoździem, młotkiem taty sprawą łatwą Ale przybić się do niego, wisząc na nim, to jest hardkor I nie pytaj mnie jak z wiarą, przechodzę noc polarną Sam się często mijam z prawdą, bywam hipokrytą i kłamcą Ale jeśli moje słowa coś dla kogokolwiek tu znaczą No to weźcie je do siebie, jakby mówił je Neil Armstrong Wam, ziemianom, ujawniając, że księżyc był prowokacją Znam to bagno, wylądowałem w nim do ziemi twarzą Dając z góry się wydymać kato-celebryckim błaznom Którzy, gdy kamery gasną, noszą maski sado-maso [Refren] Ha, tfu! Na całe kato bagno Nie chcę mieć już dawno nic wspólnego z tą mafią Pow, pow! Do mnie tym nie trafią I niech se strzelają, znów się zasłaniając wiarą Ha, tfu! Na całe kato bagno Nie chcę mieć tak bardzo nic wspólnego z tą branżą Ah! Psy sobie szczekają A ja dalej karawaną jadę po nich, stylem miażdżąc [Zwrotka 2] Co tam się naprawdę stało? Nie dogadzam zapytaniom Daję Viagrę waszym znakom zapytania, aż ustaną I jak staną wam na baczność wykrzykniki te przed twarzą To wyplujcie, macie prawo, jeśli was pozatykało I mnie nie mierz swoją miarą, fakty są poza jej skalą Krucho przy nich wymiękają ci, co w imionach są skałą Twardo przewodzą swe stado, dając farmazon barankom Znam to, sam byłem ofiarą przez nich indoktrynowaną Gdzie nakazom i zakazom to nie było końca, mamo A ty jeszcze tym sekciarzom dałaś obiady i ciasto Oni twoim synem gardząc, wycierali mną jak szmatą Razem z moją byłą panną, która wybrała ten zakon Skaleczyli mnie na siano, grałem głodny za półdarmo Całą jesień, zimę, lato, w kryminale zdarte gardło Nieraz rzygać mi się chciało przez ten pieprzony maraton Nieraz żyć mi się nie chciało, wiele by nie brakowało [Refren] Ha, tfu! Na całe kato bagno Nie chcę mieć już dawno nic wspólnego z tą mafią Pow, pow! Do mnie tym nie trafią I niech se strzelają, znów się zasłaniając wiarą Ha, tfu! Na całe kato bagno Nie chcę mieć tak bardzo nic wspólnego z tą branżą Ah! Psy sobie szczekają A ja dalej karawaną jadę po nich, stylem miażdżąc
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Augustyn KenNeDy