Karabin

Album cover art for "Karabin" by 3Y Gun Kara

3Y Gun Kara - Rap, Hip-Hop

Karabin

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Mam swag, paru tu mówiło, że mi daje parę szans Ale jebać to, pisz czek, za to, że tu jestem I wam daję, daję, daję, daję dobre flow jak szef Sama se ustawiam idealne i zadbane i prawdziwe tło Mój cel - nie mieć wokół szuj, wzrok łbów znów [?] Ale idę wciąż, to zawsze bangla Ziomowi rzucam płytami na farta Ile jest warta ta gra, ile jest warta Strzelam rymami, karabin to marka Nowy temat na mieście, to róbcie przejście Za mało mają dla mnie rad, jebać ich sugestie Kara to kocur małolat, co was zjada wersem Jebię twój follow up, weź flow złap wreszcie U nas to dres, paru ziomali zostało, bo sam wiesz jak jest Tutaj co drugi to pies, kurwa się rzuca na ciebie jak wyczuje cash Co jest, każdy ma tak brudne dłonie Ludzie w ogóle nie patrzą na swoje Jaki w tym sens, jak wytykasz błędy, a sam nie zmieniasz się ziomie Co jest, kurwa już tonę, bo zapijam wódką emocje, niedobrze A jutro się pewnie obudzę i skończę Bo wciągną mnie myśli, bo rażą jak słońce [Refren] Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Głowa mi pęka czasami i nie mam sił Ale nie, ze narzekam ziom Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Za dużo stresu na bani, daj spliff Za dużo stresu na bani Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Głowa mi pęka czasami i nie mam sił Ale nie, ze narzekam ziom Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Za dużo stresu na bani, daj spliff Za dużo stresu na bani [Zwrotka 2] Małolat nie słuchaj co mówią te typy Się gubią, bo sami ambicji nie mają Ty wstajesz do walki nawet jak upadasz I im pokazujesz, że słabo w to grają, o Mój rok to nie jest, a wasz rap trelelele I wypchane portfele, słabe dupy na tele Nowe fury, na ziemię musisz zejść Bo cię gniecie chyba to siano w kieszeń Typie, my to ambicja tak wielka Że przewyższa góry czasami Typie, my to strzelamy wersami I jebać Versace, karabin liter Kara za to, że nie współgracie z bitem Kara za to, że kaleczą muzykę Kara za to, ze zgubili ambicje I zgubili siebie i zgubili życie Piszą na forach, ale jakoś jebie na to Taki z tego morał, ludzie zawsze będą kłapać japą Strzelam gola, moja pora, się maraton zaczął Ty słuchasz idola, pora chyba olać, bo majaczą, o Czuję ten swag, kiedy nawijam to czuje ten wers Pora zawijać i nie ma, że nie Zgarniam co dla mnie, dawaj nam cash Dziwko, ty dawaj nam cash, za dużo wylanych łez Głowa nam pali się, pali się skręt Za dużo smutku i za dużo złamanych serc Mordo co jest pięć, normalne moje podej-ście Dobrym pomogę, dam rę-kę I ciężką pracą to wszystko zdobędę Bo to już jest pewne [Refren] Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Głowa mi pęka czasami i nie mam sił Ale nie, ze narzekam ziom Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Za dużo stresu na bani, daj spliff Za dużo stresu na bani Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Głowa mi pęka czasami i nie mam sił Ale nie, ze narzekam ziom Ja strzelam jak karabin, karabin, karabin Później to palę weed, palę weed, palę weed Za dużo stresu na bani, daj spliff Za dużo stresu na bani

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • 3Y Gun Kara