Zawsze wierzyłem

Album cover art for "Zawsze wierzyłem" by Łysonżi & Numer Raz & WdoWA & Kfiat

Łysonżi & Numer Raz & WdoWA & Kfiat - Rap, Polski Rap

Zawsze wierzyłem

0 Plays

View Album

Lyrics

[Intro: Numer Raz] Siemasz Łysonżi, ta Numer Raz nawija, aha Wiara, ta. Można wierzyć w wiele rzeczy Można wierzyć że, można wierzyć w miłość, można wierzyć w potęgę pieniądza, he Można wierzyć naprawdę w przeróżne rzeczy Ale najważniejsze żeby wierzyć w siebie, ta [Verse 1: Numer Raz] Wiara pomaga, wiara wzmacnia Musi być równowaga, rozwaga nie prowokacja Naga prawda o sobie, nie wymagający ofiary Masz to czuć, a nie tylko być na topie Powierzchowność? Już co drugi wierzy bardzo Można wierzyć w pieniądz, można w Boga za darmo Za dobrą karmą zdradzamy swe ideały Zdradzamy przyjaciół dla sławy i dla niby chwały Kto by pomyślał. gdzie nas to zaprowadzi Wiara w ludzi dla niektórych musi się opłacić Wiara brudzi zostawiając krew na rękach Potrafi omamić wiara w rękach prezydenta Ortodoksi, niby mnisi, księża za fanty Pokazują wiarę pełną zła i pogardy Polska - wierzę w ten naród Chociaż przykro patrzeć się na to wszystko Wiara czyni cuda, uwierzmy niech zniknie obłuda W innym razie pozostanę jako cudak, fair gram ! To co dajesz, to wraca do ciebie I nie przegrasz, ważne żebyś wierzył w siebie [Verse 2: WdoWa] To bez cen Western Millenium Nie było szmalów tu ze mną Bitów nie robił mi Szogun W zasadzie nikt ich nie robił Miałam w pokoju mikrofon ten za parę dych z giełdy Całe zimowe weekendy nagrywałam do pętli Moją własną przestrzeń pielęgnowałam od zawsze Od czasów gdy Tomowi nie śnił się nawet MySpace Nie zmierzałam za hajsem i nie śmiałam naliczać Jak każdy harcerz dzisiaj bez legala tysiak Choć się biznes pozmieniał nie wygwiżdże ich nastawienia Każdy może wydać płytę, nie każdy przejść etap Na szczyt od zera choć w połowie nie jestem Mam ochotę zbić piątkę z VNM'em i Eisem Mam ochotę iść w piątek do piątek zapomnieć A tymczasem do rana pisze kolejną zwrotkę I choć drwią, że nie opłaca się już grać w to Mówię zawsze wierzyłam, że jest warto [Verse 3: Kfiat] Wierzyłem zawsze nawet bardziej niż inni Mam zły charakter, jestem kwiatem w świecie szwindli W świecie, gdzie wygrywa sprytny Nawet jeśli wykpisz mnie to będę tkwił w tym Wierzę w słowo, miłość, honor, w moich ludzi w to, że wiele mogą I w to, że szczęście leży tuż obok Tylko trzeba ruszyć głową, nie stać w miejscu Spełniać sen swój, brać życie z rozpędu mimo przeszkód Wierzę w to jak reszta tutaj W młodych ludzi i w noc ukrytą w naszych podwórkach Jako gówniarz byłem niesforny dzieciak Raz i ja uciekałem, ziom, raz ktoś uciekał Ale wierzyłem jednak, że skończy się wszystko Odeszło tamto, a został hip hop do dziś, ziom Wiara daje nadzieję, nadzieja siłę Nie leje wody brat, leje benzynę [Verse 4: Łysonżi] Nie jedną wiosnę czekałem na postęp, proste Zawsze wiedziałem mam ten pieprzony talent Zawsze wierzyłem w siłę naszych linijek Srałem na twój komentarz, puenta w postępach Pieprze wiem, że potrafię czujesz to na trackach Mam dysleksje, dysgrafie, miałem tróje z polaka Siedzę nad tekstem bracie, bracie mijają lata Zajawka sto procent, sto procent no weź sam oceń Pierdole sukces głupcze, jadę z tym godłem Nie wierz w ewolucję, ale uwierz w mój progres Pierdoliłem co modne, hity z dyskoteki Jadę z ogniem i pierdole marketing Promocje. Tylko emocje, pieprze becel Owszem to było proste, to przyniesie efekt Luknij, luknij. Chcę coś przekazać ludziom Zawsze byłem szczupły teraz jadę grubo Bo nie jestem freshmanem wersów, nie jestem Rukim Znam tą scenę menciu nie bądź głupi Nie znasz mixtape'u? Ja jebie, ciągle go nucisz Kurwa skojarz, bo ja nie jestem tu od wczoraj Pojazd na frajerwerki, morał jestem petardą Mnie to nie kręci, sram na dyktando To epopeja nie dla Kameja sprawdź dyskografie Robię swoje do teraz, nie jestem przeciętniakiem Pierdole papier, bo to jest kurwa bezcenne Idę swoim szlakiem ziom, uwierz we mnie Mam pustą kielnie, ale wnętrze bogate Pozdrawiam osiedle, chuj z rapem dla małolatek Mam nieobcisły t-shirt i dużo żelu Bo pisze szczerze jak Rysiek z Dżemu Dzisiej mam panaceum, leje benzynę A Ty przetrzyj oczy, bo mi nie wierzyłeś

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Numer Raz
  • WdoWA
  • Kfiat
  • Łysonżi