Powiedz jak to jest

Lyrics
[Chorus: Proceente/Emazet/Rest] [P] Powiedz jak to jest, [E] powiedz jak to jest [P] Zawsze srałem na hajs, zawsze srałem na hajs [R] Bo nigdy go nie miałem i patrz nie jestem sam [Verse 1: Łysonżi] Morda, jebać forsę, bo chuj z kwitem Ja nie zaglądam w portfel jak było pite Kwitnieje z nieznacznikiem, chuj ze sprzedażą Kup sobie kurwa gaśnicę, bo moje wersy tu parzą Zawsze wychodzę z twarzą skurwielu wychodzę z twarzą Robię płytę po swojemu, a nie jak kurwa mi karzą Chuj z podażą daję słowo tak samo z popytem Pierdolę to ziom, bo i tak skończę tą płytę Kwit wjeżdża na psychę, widzisz nie ufam kwitom Czas to pieniądz szczęśliwi czasu nie liczą Rzadko patrzę na sikor ehe nie mam zegarka Mam dobry bicior, chamski wers, chamski punchline [Chorus: Proceente/Emazet/Rest] [P] Powiedz jak to jest, powiedz jak to jest [P] Zawsze srałem na hajs, zawsze srałem na hajs [R] Bo nigdy go nie miałem i patrz nie jestem sam [P] Powiedz jak to jest, [E] powiedz jak to jest [P] Zawsze srałem na hajs, zawsze srałem na hajs [R] Bo nigdy go nie miałem i patrz nie jestem sam [Verse 2: Proceente] Znów przychody poszły pieprzyć się Orlen, Statoil BP, Neste, Shell Lidl,E.Leclerc, Auchan, Carrefour, Geant TP, Era, Orange, dochodowy VAT Żywiec, Królewskie, Tyskie, Redds, Okocim Sok z aloesu i pachnące topy Do tego dochodzą weekendowe głupoty Jak suty napiwek wręczony taksówkarzowi W nocy zmienia się wszystko Księżyc mówi mi żebym palił hajs jak Krzysztof Wóda, tabasco i malinowy syrop Sprawiają, że cokolwiek zmienia mi się widok Gdzie ten czas kiedy srałem na becel Jego brak dotknął w końcu każdego z nas Szybki Szmal mamy na to plan Ładujemy to, ciał, uderzamy z impetem [Chorus: Proceente/Emazet/Rest] [P] Powiedz jak to jest, powiedz jak to jest [P] Zawsze srałem na hajs, zawsze srałem na hajs [R] Bo nigdy go nie miałem i patrz nie jestem sam [P] Powiedz jak to jest, [E] powiedz jak to jest [P] Zawsze srałem na hajs, zawsze srałem na hajs [R] Bo nigdy go nie miałem i patrz nie jestem sam [Verse 3: Emazet] Wychowałem się na osiedlu nie w Beverly Hills Noszę w sobie piętno ludzi z wielkich płyt Wszystkich kręci kwit, ziomy lecą jak w dym Czy to znasz fortuna robi pętle jak młyn Jest grubo kiedy zliczam setki Widzę cały ten świat przez pryzmat sety Wraz z nim przychodzi prestiż i gonitwa mas Ja serce mam tylko jedno i nie, i nie za hajs Wiesz chcę zarobić jak każdy z nas Znasz ten kraj zarabiam jak każdy z nas Ciągle idę przed siebie nie wiesz że dam znak I też mam te momenty, że już trafia mnie szlag Wiesz fizyczna forma i duchowy rozwój Gdzieś obok była mamona ale wzięła rozwój Mniej hajsu, mniej problemów i mamy spokój Ja życie mam tylko jedno i to nie jest produkt [Verse 4: Rest] Od małego, od zawsze kłopoty z hajsem A pomyśl ile floty poszło na melanże Nie liczę i nie patrzę i raczej też nie płaczę Bo co najważniejsze to mam przyjaciół na zawsze [Outro: Rest] (x2) Zawsze srałem na hajs, hajs Zawsze srałem na hajs, hajs Zawsze srałem na hajs Bo nigdy go nie miałem i patrz nie jestem sam
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Rest Dixon37
- Emazet
- Proceente
- Łysonżi