Tupac

Album cover art for "Tupac" by VBS

VBS - Rap, Polska

Tupac

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Tupac Amaru Shakur strzelał, dobrze, że mam dobrego cela QQ strzał w dychę, do tych trzech liter będą niedługo otwierać, nalewaj Suko otwieraj, zawsze na prawo, nigdy dla tych cweli z nalewa Nie poszedłem studiować prawo bo musiałem się zresocjalnizowywawowybielać Po co wam inni raperzy, mówiłem ostatnio, że reszty nie trzeba Pochowam gnidy, przybieżeli z bandą apostołów, ostatnia szansa uwierzyć Ale tu ciepło, no kto by pomyślał, ale nie, że piekło, a gejówa w szpilkach Ładuje jak szpilka bitami jak igrasz tu z nami rapowo, nie wyłaź zza winkla Ziomy z ławy mówią: "Zrób porządek" przyjmuję zakłady, kiedy to pierdolnie Ja zakładam kaptur a nie, że to dobre, ty obczajaj ciastuś jak się robi formę Widziałem jak raper raz tu grał za torbę i rozkładał nas stół, gadał: "stestuj, dobre" A się śmiał na traczku z tych co walą mąkę mam w zanadrzu jeszcze podobne historie Słyszę na ośce, kto to ten VBS? Słyszeć ma głośniej, studenciak, banan dres Słyszałem proste, gadanie typów co mówią jak jest Ja jestem gościem, który gdzie nie gra to u siebie jest No i co? Wyszło po mojemu, no a miało nie wyjść Tupac strzelał, my w was też będziemy mierzyć Dobry joint, krąży w koło za każdego kto uwierzył Ale tak nawijają inni raperzy, którzy mnie nie chcieli No i co? Wyszło po mojemu, no a miało nie wyjść Tupac strzelał, my w was też będziemy mierzyć Dobry joint, krąży w koło za każdego kto uwierzył Ale tak nawijają inni raperzy, którzy mnie nie chcieli, a co Ten numer nagrałem po to żeby mój lokator tu puszczał chłopakom z mech-mat (mat) Nie dogadaliśmy się tu za bardzo, bo leci to w kółko i robią kwadrat O zoba, jak nakurwia wariacik wariat, daj volume up up Dobra poważka, trzymaj fason, kurwa, bo szafa nie Narnia, trzeba włożyć hajs tam Ktoś powiedział hajs? Słoikiem jestem nie kurwą artystą Pierwsze pieniądze za zrobiony hip-hop wydałem niemądrze – wydałem na hip-hop Bo wszystko zostaje w rodzinie, gdy w rodzinie jebie się wszystko Jak widzą, że pod każdy bicik nawinę, to życzą mi żeby nie wyszło I o kant dupy ci kurwa koledzy raperzy, którzy mnie nie chcieli, którzy mnie pod skrzydło nie wzięli I kurwa bardzo fajnie wyszło, najlepszego, niech żyje hip-hop, nie będzie dzielone korytko I co? Warto było postępować brzydko? Kurwa, nie warto było No i co? Wyszło po mojemu, no a miało nie wyjść Tupac strzelał, my w was też będziemy mierzyć Dobry joint, krąży w koło za każdego kto uwierzył Ale tak nawijają inni raperzy, którzy mnie nie chcieli No i co? Wyszło po mojemu, no a miało nie wyjść Tupac strzelał, my w was też będziemy mierzyć Dobry joint, krąży w koło za każdego kto uwierzył Ale tak nawijają inni raperzy, którzy mnie nie chcieli Wyszło po mojemu, no a miało nie wyjść Tupac strzelał, my w was też będziemy mierzyć Dobry joint, krąży w koło za każdego kto uwierzył Ale tak nawijają inni raperzy, którzy mnie nie chcieli No i co? Wyszło po mojemu, no a miało nie wyjść Tupac strzelał, my w was celujemy Dobry joint, krąży w koło za każdego kto uwierzył Ale tak nawijają inni raperzy, którzy mnie nie chcieli wziąć

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • VBS