Cis Moll [Bonus Track]
![Album cover art for "Cis Moll [Bonus Track]" by VBS](https://cdn.lyricsweb.com/cached-images/225e6b18442e2ab41e702c245cb54a6d.png)
Lyrics
Za dzieciaka tyle skilli, że zazdrościł starszy rocznik Mama, Tata, mi mówili, że rozkurwię szopenowski Harda praca, egzaminy, dyplom, wynik: celujący Taka raca, perspektywy zakasować rynek polski Na słuchawkach Paganini, za nim Betonowe Lasy Wtedy to bym kminił Wolfgang, jak słyszałem słowo klasyk Trochę się zdziwili jak upierdolili mnie do klasy Wydałem CD, rzuciłem gdzieś na biurko szmaty Pamiętam chłopaka, co dwunastaka w dowodzie miał, był u tej samej profesor Ambitna taka, robiła otwarte koncerty dla rodziców z klasy co miesiąc Bo wtedy Bacha wymiatał i chłopak na stresie pomylił się, zagrał coś nie to I pamiętam płakał i szczał tam pod siebie ze stresu, jakby był kuwetą Mama zabrała go z sali i napierdalała pięściami po twarzy jak worek Jak wtedy czekałem tam na swoją kolej, myślałem, żе kurwa mać tak nie pozwolę Gdybyś go wtedy zapytał, czy kocha muzykę jak matkę, czy daje mu szczęściе Rok później ta mama popadła w depresję, jak połamał se obie ręce To co piękne, łatwo zmienić w czarne piekło jest Znam raperów co za podium, by Ci ścieli łeb Więc się odmul, bas ma bujać, ma być kurwa rage I albo lecisz z nami pogo albo wiejesz rozczulać się A ja grałem Nokturn cis-moll (cis-mol), gdy mi było przykro Kiedy mnie rzuciła, kiedy się waliło wszystko Cismoll, cismoll, dedykuję to artystom Tu porażka jest sierotą, moja jest A ja grałem Nokturn cis-moll (cis-mol), gdy mi było przykro Kiedy mnie rzuciła, kiedy się waliło wszystko Cismoll dedykuję to artystom Kiedy leci Chopin, życie wali się na ryjsko Szopeno bambino, ej, ej Byś nie uwierzył jakbym ci przewinął jak czasem się żyło Dziś leżę na chillu i badam zasięgi jakie ma jazziwo Ty nie mów, że fajnie na pianie pograłem, bo to nie pianino Niefajnie pograłem, a miałem pograne, chcę latać jak Ciro Ty jesteś blady na wersach, ja tam się wolę nikt mnie nie wyświetla Przeżyłem takie w chuj niebo, no a ziemia, że z takiego raju to blisko do piekła Takiego czaju wypiłem w dwusetkach, szczęka wygięta jak po M-D-M-kach Wiki to jebana rapu bestia, najlepsze numery napisała mi depresja A ja grałem Nokturn cis-moll (cis-mol), gdy mi było przykro Kiedy mnie rzuciła, kiedy się waliło wszystko Cis-moll dedykuję to artystom Tu porażka jest sierotą, moja jest A ja grałem Nokturn cis-moll (cis-mol), gdy mi było przykro Kiedy mnie rzuciła, kiedy się waliło wszystko Cis-moll dedykuję to artystom Kiedy leci Chopin, życie wali się na ryjsko A ja grałem Nokturn cis-moll (cis-mol), gdy mi było przykro Kiedy mnie rzuciła, kiedy się waliło wszystko Cis-moll dedykuję to artystom Tu porażka jest sierotą, moja jest A ja grałem Nokturn cis-moll (cis-mol), gdy mi było przykro Kiedy mnie rzuciła, kiedy się waliło wszystko Cis-moll dedykuję to artystom Kiedy leci Chopin, życie wali się na ryjsko
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- VBS