Pogadajmy

Lyrics
[Zwrotka 1] Szczerze nie sądzę, że pragniesz złotych ołtarzy Tłumów, co powtarzają wciąż te same słowa Hierarchizacji i struktur na straży Chorych podziałów na wiernych i pogan Która z ksiąg to twoja droga? Nie wierzę, że człowiek potrafiłby ją spisać Tak wiele mówią mi o życia sposobach Tak wiele mówią mi o boskich granicach Zegar odlicza sekundy godziny Aż zobaczymy drugą stronę lustra Tkwimy w błękitnym poczuciu winy Zanim wchłonie nas szkarłatna pustka Czasem myślę, że świat to iluzja To tylko projekcje, film na siatkówce Czasem realizm tak bardzo mnie wkurwia Że znowu siedzimy, tydzień przy wódce [Refren] Pogadajmy, bo chyba mamy o czym Choć nie wiem, czy tam jesteś, nie wiem, czy mnie słyszysz Czasem budzę się w samym środku nocy Czuję tylko bezsens, słyszę jak dusza krzyczy Pogadajmy, bo chyba to tеn moment Myśli tak zmęczone, a sercе wciąż ze skały Pod prąd zmierzam, w co nieuniknione Lecz gdy widzę wszechświat, czuję się taki mały [Zwrotka 2] Wyszedłem na plażę w Tigaki Patrząc w lazurowe odcienie morza Ponoć byli tacy, co widzieli twe znaki Żaden z nich do dzisiaj nie zdołał mnie przekonać Do kogo wołasz? Powiedz, który to z wielu Który raj wybierasz? Którą wybierasz czeluść? Nie mów o znaczeniu, bo tym znaczeniem znaczą Tu miłość nie jest cudem, tylko pracą Ciężką pracą znów tłumaczą prorocy sens drogi Każda rewolucja musi zacząć się od głowy Wysokie są progi, różne demony ich strzegą Tak wiele w nas trwogi, kiedy patrzymy w niebo Szczęście zależy od tego, czy umiesz je zaakceptować Kręta ścieżka ego może zamknąć się w dwóch słowach Ile w nas jest Boga, ile w Bogu nas Proszę pogadajmy, bo chyba to już czas [Refren] Pogadajmy, bo chyba mamy o czym Choć nie wiem, czy tam jesteś, nie wiem, czy mnie słyszysz Czasem budzę się w samym środku nocy Czuję tylko bezsens, słyszę jak dusza krzyczy Pogadajmy, bo chyba to ten moment Myśli tak zmęczone, a serce wciąż ze skały Pod prąd zmierzam, w co nieuniknione Lecz gdy widzę wszechświat, czuję się taki mały [Przejście] Jak tu żyć, kiedy iść nie mamy już dokąd i po co O czym śnić, kiedy najgorsze koszmary przychodzą nocą Jak znaleźć dziś nasz cel, gdy wokół lśni głupców złoto A pośród tych chwil wciąż płynie ten potok i łzy, co przestały już ufać oczom [Refren] Pogadajmy, bo chyba mamy o czym Choć nie wiem, czy tam jesteś, nie wiem, czy mnie słyszysz Czasem budzę się w samym środku nocy Czuję tylko bezsens, słyszę jak dusza krzyczy Pogadajmy, bo chyba to ten moment Myśli tak zmęczone, a serce wciąż ze skały Pod prąd zmierzam, w co nieuniknione Lecz gdy widzę wszechświat, czuję się taki mały
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Skor