Młody Stańczyk

Album cover art for "Młody Stańczyk" by Feno

Feno - Rap, Punk Rock

Młody Stańczyk

0 Plays

Duration: 3:38

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Dziwko, to młody Stańczyk, typo spod ciemnej gwiazdy Widzę ciężkie przypadki, a nie, kurwa, denko szklanki Tu tak się wożą błazny, gdy nie odpuszczają pasji Lekceważony narcyz Tak błyskotliwie jawny i przydatny dla tej branży Dziwko, nie łapię astmy Ty zagryzaj te wargi, ale waruj i nie drażnij My nie zdzieramy tkanki, tylko wytyczamy szlaczki Tak obojętnie ważny O ludziach piszę wersy oraz fraszki Zepsuci od podstawki, w środku od dawna martwi Powtarzają jak mantry, puste hasła swojej partii Przez to nie schodzę z warty, polityka niszczy fakty Tak paskudnie niepoważny, ale jak najbardziej trafny [Bridge] To młody Stańczyk, Stańczyk Młody Stańczyk, Stańczyk (Uh) Młody Stańczyk, Stańczyk Młody Stańczyk, Stańczyk (Yo) [Refren] Dziwko, to młody Stańczyk, typo spod ciemnej gwiazdy Widzę ciężkie przypadki, a nie, kurwa, denko szklanki Tu tak się wożą błazny, gdy nie odpuszczają pasji Lekceważony narcyz Dziwko, to młody Stańczyk - Dziś trochę starszy To młody Stańczyk - Już się napatrzył Dziwko, to młody Stańczyk - Kto z diabłem tańczy To młody Stańczyk [Zwrotka 2] Nie manipuluję słowami jak szef, twoje układy to jebany blef jest Ja w chuju mam to jak zarabiasz na chleb, gadasz o pasji, a chuj o tym wiesz Całe to państwo to jebany chlew jest, serwują ciągle nam felerne brednie Zostaje czekać, aż to wszystko jebnie, przez skurwieli co kładą Ci rękę Na Twoje życie i na Twoją cipę, kupię wieszaki, bo zawsze coś wiszę Ja nie pracuję, bo jestem krytykiem, więc dawaj mi hajsy, to se przeliczę (Yeah, yeah) Entliczek, pentliczek, kogo dziś wyciszę Z tym kwitem na życie, od zawsze jest przypex [Bridge] Marny chain - brak słów, słaby lek na ból Zwykły mlew dla szmul, bo to chlew Słaby jazz na dwóch, chowaj face dla psów Słyszę zew, gram bunt, czuję gniew Marny chain - brak słów, słaby lek na ból Zwykły mlew dla szmul, bo to chlew Słaby jazz na dwóch, chowaj face dla psów Słyszę zew, gram bunt, czuję gniew [Zwrotka 3] Wkurwienie nie minie mi nigdy, na ciele cale przeliczam na blizny Żałuję pochopnych decyzji, przez to bywam romantyczny Czasami decyduje instynkt, gdy świat nie pozwala na wybryk My dla nich to tylko liczby, więc nie wiem, dlaczego tak milczysz (Yeah) Więc nie wiem, dlaczego tak milczysz, byczku (Yeah) [Bridge] Ci-cha, Ci-sza Yeah, Yeah Yeah, Yeah, Yeah, Yeah, Yeah [Outro] Sam to napędzam wersami, z pierwszego piętra but na pysk Chcą to rozerwać, pluć na krzyż, a żaden mesjasz nie wpadł dziś Papla ta menda, żegnasz ich, klatka, komenda, deska - śpisz Farsa, kolejna lekka myśl - jebać ich Sam to napędzam, besztam ich, z pierwszego piętra but na pysk Chcą to rozerwać, pluć na krzyż, a żaden mesjasz nie wpadł dziś Papla ta menda, żegnasz ich, klatka, komenda, deska - śpisz Farsa, kolejna lekka myśl - jebać PiS (Peace)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Feno