Oksytocyna

Album cover art for "Oksytocyna" by Quinn (VNM)

Quinn (VNM) - Rap, Polski Rap

Oksytocyna

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Najchętniej napisałbym kolejny do niej, lepiej spokojnie czy dać się ponieść; Gdy te uczucia kotłują się w głowie, mogę zapomnieć na moment o mroku wspomnień Ten jeden moment, świat zamyka się na tej chwili i jednej osobie, w pochmurny dzień nad pobliskim jeziorem Początek z ogniem, igraszki, spacery za rękę, pamiętasz? W Hadze nad morzem, przy monitorze znad którego unosisz wzrok by złapać na moment moje - oczy błyszczące; Rumieńce na policzkach rozmawiam i czuję że to bratnia dusza, a przecież spytałem tylko o gumę do żucia Oksytocyna czy przeznaczenie, nie wiem, właśnie próbuję się dowiedzieć; Czy ta dziewczyna to to samo marzenie, które wrzuciłem do głowy jeszcze kiedy byłem dzieckiem Więc czekolada z wiadomością tylko dla niej, chemia w reakcjach aż wży na ludzkich kolażach zmartwień; A chcę tylko zatrzymać to co najważniejsze na zawsze To nie takie proste, jak zrobić te tosty; Rankiem szamane na kołdrze gdy budzi Cię to co w nas ostre; To co ważne romantyczne chwile w starciu z codzienną szarością dni i chwil, nie zamienilibyśmy ich na nic Pierwszy pocałunek na tej samej kołdrze i czułaś tak mocno początek niezwykłej historii miłosnej Rosnącą między nami więź i wiesz że ona wciąż tam jest, co by nie było masz mnie, ideałami będziemy później; Choć każdy defekt rodzi niechęć, strach wzmaga pretekst, przetrwam choćbym miał przejść przez piekło dla Ciebie, jak w tym filmie z Nicolasem Cagem Zaangażowanie - nie było go wcześniej po mojej stronie; Strach przed bólem rozstania często każe robić rzeczy wbrew sobie Wiaderko opróżnione - miałaś wewnątrz tyle światła; W czas nie napełniłem go tą namiętnością której nigdy nadmiar Z intymnością poszło nam już całkiem świetnie, bo pojęłaś że w tych słowach zawarta nasza istota; Jestem siłą zapomniałem - nieistotne - nieprzerwanie, przetrwam, naprawimy to jak u Grubsona Teraz rozmowa, rozmowa której wolałbym uniknąć sedna; Rozmowa z kumplem, o rozstaniach i o bólu w nas To nie ta osoba dla której rozstanie jest powodem By przestać szukać, tej wymarzonej która zostanie na resztę tych lat; Ale do sedna, sedna on mówi do mnie - brat Gdybym miał wybrać znów być w haremie, szukać kolejnej Lub jak nieświadomy Zenek błagać tą którą kocham To bym błagał, ja nie będę błagał, to nie była rada W zasadzie, bardziej spostrzeżenie, bo on wyparł się Tych uczuć, których tak długo szukał, w które wierzył Które nadawały szukaniu znaczenie. Rozumiesz? A ja wierzę, wierzę, krusząc skamieniały lód; Kładąc kwadratowe rymy, gdzieś w plenerze chłód niszcząc o bruk; Łapię za rękę i prowadzę na ogród w którym posadzisz rzodkiewki; Przeżyłaś kiedyś taką historię? Napiszmy jej zakończenie Ale tylko z happy endem, bo mamy coś najbardziej cennego; Więź i szampan pod prysznicem [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found