Przestań mnie wołać

Lyrics
[Zwrotka 1] Chyba się nie dogadamy, bo ja mówię jedno, ty rozumiesz drugie Chyba sobie nie pomagamy, bo kiedy przychodzisz, to ja chciałbym uciec I ciągle sobie dokładamy, tak jakbyśmy mieli za mało tej chandry I niby przed siebie zmierzamy, lecz na horyzoncie tu wiecznie meandry A kiedy się duszę, to przy mnie nie kwitnie już żaden z tych kwiatów Jestem atencjuszem, tak często tu muszę wykrzyczeć coś światu Znalazłem klucze, co z tego jak nie wiem do których są drzwi? I żadnej jebane wskazówki, co zrobić, gdzie spytać i dokąd mam iść? I znów muszę bić się, a jestem w tym dobry jak, dobra, daj spokój Wolałbym skryć się lecz zawsze mnie znajdzie dozorca tych bloków W tej chorej gonitwie jestem od zawsze gdzieś na końcu stawki To wszystko jest płytkie, jak z przyjaciółmi z przeszłości dziś gadki I znów chciałbym stanąć gdzieś na dachu bloku i szczęścia poszukać Lecz boję się że byś mnie dopadł i krzyknął, że kumasz - do trzech razy sztuka Do drzwi ciągle puka ktoś, kto chciałby zabrać stąd swoje klamoty I w tych banialukach widziałem tu kiedyś sens życia a teraz? No co ty... [Refren] I przestań mnie wołać, i przestań mnie wołać, bo nie chcę tam iść I przestań mnie wołać, i przestań mnie wołać, bo znowu chcę żyć To jeszcze nie pora, bo szansa jest spora, że zrobię coś w końcu A ty jak ta zmora, wracasz częściej coraz i mówisz o ojcu [Zwrotka 2] Każdy ma chwile, że w duszy deszcz pada, pamiętam Grammatik Życie to zbiór filmów, u mnie to raczej ziom same dramaty Ale dramaty też mogą być piękne, ja dzisiaj już znam to Zwłaszcza jeżeli potrafisz wyciągnąć z nich to, co faktycznie ma wartość Świat pluje pogardą, ja dzisiaj nie mówię, że to tylko deszcz Staję mu kurwa na przeciw i pytam go grzecznie no czego ty chcesz? Za mało ci tutaj oddałem już potu i krwi? Potu i krwi? Przecież ja zawsze uciekałem, aż dziwne, że ktoś jeszcze tu ufa mi Za mało ci tutaj oddałem już bólu i łez? Czy ciągle ci będzie za mało, no, powiedz jak jest? Czy jestem skazany na wieczne szukanie i ten niemy krzyk By potem i tak w końcu Skumać że dla mnie to tutaj nie będzie już nic? I czemu mi się nie przedstawisz z imienia nazwiska? I tak dzisiaj wiem już kim jesteś, ale musiał pomoc mi w tym specjalista A grzebanie w mojej przeszłości, to brutalna szkoła i tani zabieg I w sumie to możesz już przestać mnie wołać i tak słyszę cie coraz słabiej [Refren] I przestań mnie wołać, i przestań mnie wołać, bo nie chcę tam iść I przestań mnie wołać, i przestań mnie wołać, bo znowu chcę żyć To jeszcze nie pora, bo szansa jest spora, że zrobię coś w końcu A ty jak ta zmora, wracasz częściej coraz i mówisz o ojcu
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Piekielny