Nie Rozmawiam Z Ludźmi

Album cover art for "Nie Rozmawiam Z Ludźmi" by Piekielny & Kaja Urban

Piekielny & Kaja Urban - Rap, Polska

Nie Rozmawiam Z Ludźmi

0 Plays

Duration: 3:57

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Piekielny] Już nie rozmawiam z ludźmi, już tylko z nimi gadam Nie ma, że "Siema! Co tam?" i "Powiedz jak żyjesz", bo to nie wypada Nie wiem czy różnię się od nich tak mocno, lubię samotność Ale dlatego, że mam na nią patent, przez to pracuję tu non stop Nie chciałem im mówić tutaj, że, kurwa, trochę mi nie gra Podejście typu: "Co może się stać", no, kurwa, możemy przegrać Więc nie stoję w miejscu jak sędzia techniczny Kiedy robimy te zmiany Bliższe tu sercu od wspomnień nielicznych Czasami muszą być na jutro plany Z mych obserwacji wynika, że niewielu z nich chce rozwoju I choć już nie jestem piekielnym dalej Zawarłem sojusz z diabłem, ale z Bogiem też mam sztamę co sezon Jeden i drugi są sobą zajęci, tak bardzo, że nawet o niczym nie wiedzą A przyszłość przez duże P gra ze mną w tetris, oni nie wierzą Że mówię jej: "Załóż ze mną duet, no po co ci Mezo?" Zbyt wiele szczęścia uciekło mi na rozwidleniach dróg Trochę przeraża mnie tempo, wciąż karzą się zmieniać tu [Refren: Kaja Urban] Nie mów do mnie dziś Najlepiej zamknijmy się w klatkach bo i tak nam już łączności brak Każdemu dobrze dziś Gdy idzie sam, ponoć ma plan i nie chce żeby ktoś go rozczytał Mam niespokojne sny Widzę w nich nas, nie mamy szans na zmianę, ciągle narcystyczny tłum Więc w ciemno wolę iść Jak oni tak, wciąż gonić świat, gdy widzę, że to niebezpieczny nurt [Zwrotka 2: Piekielny] Już nie rozmawiam z ludźmi, już tylko gadam z nimi Choć życie pcha na finisz, ja chciałbym jak paganini Uciec tu w końcu z pod ręki Co trzyma mnie w niemal beznadziejnym szachu Nie wiem czy pokonam lęki Skoro jestem synem dziwnej niepewności i strachu A kiedy mówią, że nie będę taki jak oni to się cieszę bardzo druhu Kiedyś myślałem, że muszę ich gonić, dziś tego nie robię i gardzą w duchu Znienawidziłem ich właśnie za łgarstwo Sam pokutuj, dziś ludzki odruch to prastare hasło Lubimy sobie pogadać o uczuciach, szczególnie gdy są na minus A powiedz, czy twoja mamusia w ogóle wie o tym, że kochasz synu? Ja chcę być tu na szczycie, walczyć będę do końca Nie tylko po to, by z każdym dniem być bliżej ojca Mam coraz więcej frajdy, bo przestaję się gubić To trochę jak stage diving, bo wychodzę na ludzi Chyba wyszedłem do nich po czasie A żyłem schowany jak John Hansens Sam sobie udowodniłem, że da się Lecz nigdy nie powiem, że już po walce [Refren: Kaja Urban] Nie mów do mnie dziś Najlepiej zamknijmy się w klatkach Bo i tak nam już łączności brak Każdemu dobrze dziś Gdy idzie sam, ponoć ma plan I nie chce żeby ktoś go rozczytał Mam niespokojne sny Widzę w nich nas, nie mamy szans Na zmianę, ciągle narcystyczny tłum Więc w ciemno wolę iść Jak oni tak, wciąż gonić świat Gdy widzę, że to niebezpieczny nurt Nie mów do mnie dziś Najlepiej zamknijmy się w klatkach Bo i tak nam już łączności brak Każdemu dobrze dziś Gdy idzie sam, ponoć ma plan I nie chce żeby ktoś go rozczytał Mam niespokojne sny Widzę w nich nas, nie mamy szans Na zmianę, ciągle narcystyczny tłum Więc w ciemno wolę iść Jak oni tak, wciąż gonić świat Gdy widzę, że to niebezpieczny nurt

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Piekielny