Lipiec

Lyrics
[Zwrotka 1] W moim sercu pląsa lipiec, chociaż we łbie śnieg i lód Jakbym usiadł znów na zsypie Więcej chciał, niżeli mógł Coś się wali, coś się sypie Pod dywanem grzbiety gór Moje krótkie, podłe życie Czy działamy coś czy null? Mieszkam w kraju gdzie się łypie To spod byka to spod nóg Paru śmieci w polityce, którym pysk bym chętnie stłukł Zamiast myśleć o elicie, wszystkie plany wprawiam w ruch Jakoś sobie poradzicie, bez mijania mnie co rusz [Refren x2] Nogi wprost na stół, niech świat se pęka w pół A ja ostatnie co chcę z nim Globus pełny bzdur, nic nie przemówi mu Nic nie będzie psuć mi krwi [Zwrotka 2] W moim sercu ciągle weekend, choć tygodnia jeszcze pół Jakbym cisnął na taryfie, na wakacjach w roli kół Kupa roby ale gites, żrę łapczywie tak jak knur Raz pompuje wszystko w biceps Raz pakuję wszystko w brzuch Wielki, niepozorny pypeć rośnie tam gdzie głowy przód Ludziom w nadwiślańskiej klicie, co weseli są jak grób Teraz zły za łeb się chwycę - co za tępe stado kóz Uśmiech straszny nas jak hycel Górę bierze ciągle dół [Refren x2] Nogi wprost na stół, niech świat se pęka w pół A ja ostatnie co chcę z nim Globus pełny bzdur, nic nie przemówi mu Nic nie będzie psuć mi krwi [Zwrotka 3] W moim sercu są rodzice, jeden kraj i jeden Bóg Jedna miłość całe życie, chociaż pindol mówi: STÓJ Wiem, że w waszej Ameryce, to nie bardzo jest na plus Nie nagrywam listy życzeń, tylko życia prosty rzut Czym jest szczęście? Co to jest? Dlaczego jeden mówi tak a drugi nie? Dlaczego mnie to interere i poza tym też Dlaczego słowa jak dlaczego to najczęstsze me? Dlaczego... WRÓC! Co mi dają szczęścia te? Co powoduje, że uśmiecham się jak berbeć bez zbędnych rozkmin Czy to może czas już się stać dorosłym? I zarzucić piąty bieg do wolności? TAK JEST! [Refren x2] Nogi wprost na stół, niech świat se pęka w pół A ja ostatnie co chcę z nim Globus pełny bzdur, nic nie przemówi mu Nic nie będzie psuć mi krwi [Outro] Paweł Bokun pjes [x24] CZŁOWIEKU TO JEST PAWEŁ BOKUN PJES ULICZNY NA MEEEEGA AMATORSKIM SPRZĘCIE A TERAZ [?] TO JEST NAJWIĘKSZY BŁĄD W JEGO ŻYCIU ALE PIENIĄDZE NIE ŚMIERDZĄ Nie ważne kto się wcześniej wrzucił [?]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Paweł Bokun