Ad meliora tempora

Lyrics
[Zwrotka 1] Teraz jestem tym przed kim kiedyś ostrzegano nas Ojciec mówił, że zszedłem na psy, gdy drugi raz wylądowałem na psach Od zawsze mówili mi, że wygram życie jeśli będę chciał I kurwa czuję wstyd, kiedy myślę ile mogłem zrobić w ten czas Zanim duszę zatracę przy barze, pokażę, że mogę iść Że ścieżki wydeptane nie były na marne Od zawsze tak trudno było mi się przełamać i powiedzieć, że naprawdę znaczy to wiele dla mnie Poznałem karmę i czuję jej wzrok na plecach Poznałem prawdę więc fałszywy uśmiech mi się nie uśmiecha Ile ludzi tyle ocen, zamieniamy w promile procent Pijany wzrok, mamy parcie na szkło, chociaż nigdy nie chcieliśmy za bardzo rzucać się w oczy Godziny spędzone w pociągu, żeby w końcu pokazać na ile nas stać Nie raz tu bywamy w ciągu, wątroba się psuje Nie pracuje trzustka, pękają serca i flaszka Ambitne plany, złe w skutkach - szkoda Myślałem, że komponujemy się jak wódka i cola Miałem przestać narzekać, zacznę od jutra ziomal Uśmiech się pojawia, gdy trafia ta butla do łap Kac moralny, znowu boli głowa Chciałem tylko, żeby świat był bardziej jak polichromia Trafiłaś na zły okres mojego życia #Ad meliora tempora [Zwrotka 2] Nie potrzebowałem dużo jeszcze kilka lat wstecz Apetyt rośnie mi w miarę jedzenia, więc dzisiaj chcę wszystko i dzielić to z Tobą, wiesz Z bratem marzymy o szczycie oboje tu Brat ogarnia życie i tyrę i studia i czeka aż wyciągnę głowę z chmur Tak dalej nie mogę już, bo się dwoję i troję tu i tyle było prób, a ciągle tu stoję jak słup soli mimo, że walczę jakbym oglądał "Troję" znów ze snów Jako dzieciak pamiętam tylko koszmary dlatego chyba nie chcę ich spełniać Komory mojego serca to koszary, gdy powstają plany, których raczej nie chcesz znać Nauczony do tego, że kiedy naważę piwa trzeba pić to Nie zawsze gram czysto, choć gdy wbijam na bit to czysty destroy Widzę te idiotki, które dla sławy i forsy są w stanie zrobić wszystko Te środowisko sprawia, że mam w planie stąd prysnąć Na lepszą przyszłość tutaj kasę chcemy Te sztosy powstają w bólach, dlatego ostatnio nie tracę weny Oboje wiemy, że to nie ma sensu, może wystarczy przeczekać Razem odpłyniemy w szczęściu, tylko jeszcze nie teraz
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pater